Mojzesowicz: zrezygnuję dla dobra kraju

Mojzesowicz: zrezygnuję dla dobra kraju

Minister w Kancelarii Premiera Wojciech Mojzesowicz zadeklarował gotowość złożenia rezygnacji z zajmowanego stanowiska "dla dobra kraju".
"Dzisiaj formacje tzw. ludowe stawiają wnioski o moją dymisję. Jeśli dzięki temu udałoby się w Sejmie znaleźć większość dla tego dobrego rządu, to moja osoba tu nie ma żadnego znaczenia. Ja zrezygnuję z każdej funkcji, nigdy nie stawiałem swoich spraw ponad sprawy państwa, tym bardziej że warto poświęcić się dla tego rządu i dla tego premiera" - powiedział Mojzesowicz.

Podkreślił, że w swojej 17-letniej karierze politycznej nie spotkał osoby z takimi zasadami i poczuciem troski o państwo jak premier Jarosław Kaczyński.

"Jeżeli by dzisiaj podpisało się pod tą koalicją (rządową) 240 posłów, to ja mogę na drugi dzień zrzec się mandatu. Nie jest ważne, żeby pełnić funkcję posła czy ministra, ale ważne, żeby w państwie działo się dobrze" - dodał Mojzesowicz, który w Kancelarii Premiera odpowiada za kwestię polityki rolnej.

Minister nie chciał powiedzieć wprost, czy zrzeknie się funkcji w Kancelarii Premiera, gdyż - jak zaznaczył - pierwszy powinien się o tym dowiedzieć premier Jarosław Kaczyński.

W ubiegły wtorek telewizja TVN w programie "Teraz my" pokazała nagrania z ukrytej kamery, w których ministrowie w Kancelarii Premiera - Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz rozmawiali z Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS i ewentualnych możliwościach rozwiązania sprawy weksli posłów Samoobrony.

Wyjaśnienia w Sejmie rozmów polityków PiS z Renatą Beger oczekuje od premiera PSL, które do tego czasu zawiesiło rozmowy z PiS o koalicji. Prezes Stronnictwa Waldemar Pawlak mówił w piątek, że PSL oczekuje jasnego wytłumaczenia sprawy nagrań rozmów z Beger. "Osoby, które uczestniczyły w tych nagraniach powinny ponieść proste konsekwencje polityczne (...), sami zainteresowani powinni dla dobra sprawy zniknąć z polityki" - podkreślił.

pap, ab

Czytaj także

 0