Śledztwo ws. samobójstwa b. prokuratora

Śledztwo ws. samobójstwa b. prokuratora

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wyjaśnia okoliczności samobójstwa byłego prokuratora Janusza Regulskiego. Regulski wieczorem zmarł w szpitalu - poinformował Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek.
Decyzję o wszczęciu śledztwa podjęto w czwartek. Prowadzone jest ono z artykułu 151 kk, a więc w sprawie namowy lub udzielenia pomocy w targnięciu się na własne życie. Przesłuchani zostaną m.in. najbliżsi prokuratora.

Regulski strzelił sobie w głowie w środę po południu, w swoim domu w warszawskim Wawrze. Jak poinformował prokurator krajowy Janusz Kaczmarek około godz. 20 w czwartek Regulski zmarł w szpitalu.

Od dłuższego czasu ciężko chorował, ostatnio obłożnie. Jak dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, swoim bliskim mówił już wcześniej, że chce się zabić. Zostawił też list, w którym pożegnał się z rodziną.

"Prokuratorzy wyjaśniają wszystko w tej sprawie, zarówno wersję samobójczą z uwagi na chorobę, jak i udział ewentualnych osób trzecich" - powiedział Kaczmarek.

Czwartkowe gazety sugerowały, że próba samobójcza Regulskiego mogła mieć związek z jakimiś naciskami. Jego nazwisko pojawiało się bowiem w kontekście największych afer kryminalnych ostatnich lat. O Regulskim stało się głośno m.in. w związku ze sprawą tzw. pożyczki moskiewskiej. Chodzi o 1,2 mln dolarów USA i 500 mln starych złotych, przekazane w styczniu 1990 r., z naruszeniem prawa dewizowego, ostatniemu I sekretarzowi KC PZPR Mieczysławowi Rakowskiemu. Miały one pomóc następczyni PZPR - Socjaldemokracji RP. W operacji pośredniczyło KGB. W listopadzie 1990 r. 600 tys. dolarów z tej pożyczki miał zwrócić, naruszając prawo, lider SdRP Leszek Miller, prawdopodobnie w mieszkaniu Władimira Ałganowa, oficera wywiadu znanego ze "sprawy Oleksego".

SLD zarzucało Urzędowi Ochrony Państwa, który wyjaśniał sprawę, polityczne zaangażowanie przeciw opozycji. Śledztwo prokuratury umorzono po zwycięstwie wyborczym SLD w 1993 r., a umorzył je właśnie Regulski.

W maju br. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ujawnił liczące 2,5 tys. stron, materiały ze śledztwa w sprawie tzw. moskiewskiej pożyczki dla PZPR z 1990 r. Wynikało z nich m.in., że prokurator mówił do swojego ówczesnego zwierzchnika Jerzego Zientka (który wstrzymał na krótko wykonanie umorzenia), że musi się liczyć z nowym układem politycznym.

Katowicka prokuratura apelacyjna prowadzi też śledztwo (umorzone w 2000 r. przez gdańską prokuraturę) dotyczące - jak poinformował w czwartek jej rzecznik Leszek Goławski - przyjęcia w 1998 r. korzyści majątkowej w wysokości 9 tys. dolarów, przez prokuratora "określanego jako Regulski". Media już wcześniej donosiły, że łapówka miała pochodzić od gangsterów w zamian za informacje z prowadzonych śledztw.

Postępowanie to toczy się jednak nadal w sprawie i nikomu nie postawiono dotąd zarzutów. Prokuratura zamierzała przesłuchać Regulskiego - ale jak zapewniał w czwartek jej rzecznik - nie w najbliższym czasie. W śledztwie badany jest też wątek umorzenia wcześniejszego postępowania w tej sprawie przez prokuraturę w Gdańsku.

pap, ss

Czytaj także

 0