Wojskowi pikietują MON

Wojskowi pikietują MON

Ok. 100 związkowców, pracowników wojska z całego kraju pikietowało rano w Warszawie siedzibę MON. Przekazali kierownictwu resortu apel do premiera Jarosława Kaczyńskiego dotyczący m.in. podwyżek wynagrodzeń dla tej grupy zawodowej.
Pikietujący trzymali transparenty z napisami: "Mamy Leopardy i F-16, dajcie pracownikom wojska na chleb" i "Dlaczego najniższy wskaźnik wynagrodzeń dla pracowników wojska?". Protest przebiegał spokojnie. Ustawa o związkach zawodowych zabrania pracownikom wojska strajku, dlatego wybrali taką formę protestu.

"Jesteśmy tu po to, żeby przedstawić naszą tragiczną sytuację płacową. Dlatego przyjechaliśmy tu z całej Polski, żeby zademonstrować naszą bezsilność" - powiedział przewodniczący NSZZ Pracowników Wojska Zenon Jagiełło. "W tym roku średnia podwyżka wynosiła około 25-30 złotych" - mówił. Dodał, że wśród pracowników wojskowych są osoby z kilkunastoletnim stażem pracy, które zarabiają od 800 do 1. tys zł netto.

W całym kraju jest około 70 tys. pracowników wojska. "Reprezentujemy nie tylko pracowników sfery budżetowej, ale również pracowników Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, przedsiębiorstwa, jednostki badawczo-rozwojowe i uczelnie wojskowe" - mówił Jagiełło - 

Delegację związkowców przyjął szef resortu obrony Radosław Sikorski. Zdaniem przewodniczącego NSZZ Pracowników Wojska, minister zapewnił, że osobiście wręczy apel premierowi. "Będzie rozmawiał z wicepremier, minister finansów Zytą Gilowską; są pewne propozycje dla nas dotyczące podniesienia wynagrodzenia poprzez reorganizację w ramach ministerstwa" - powiedział Jagiełło.

Według niego, MON powinien przygotować projekt nowelizacji ustawy z 1999 r. o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. "Z pięciu parametrów, które kształtowały wysokość środków na wynagrodzenia, dla pracowników wojska uwzględniono tylko dwa najbardziej niekorzystne - poziom wykształcenia i zajmowane stanowiska" - dodał.

Związkowcy podkreślają, że zwracali się do władz, m.in. premiera J. Kaczyńskiego z pismem dotyczącym swoich problemów, w tym także w sprawie tragicznej - jak mówią - sytuacji płacowej. Sekretariat Prezesa Rady Ministrów polecił jednak, by odpowiedzi udzielił resort obrony, który nie jest decydentem w tej sprawie.

Po wiecu, ok. godz. 10 w stolicy ma rozpocząć się VIII Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Pracowników Wojska. W obradach, jak zapowiadają organizatorzy, będzie uczestniczyć 122 delegatów reprezentujących ponad 30 tys. związkowców zrzeszonych w 318 organizacjach zakładowych.

Jagiełło powiedział, że delegaci będą rozmawiać m.in. o problemach z realizacją zamówień na kołowy transporter opancerzony Rosomak, propozycji utworzenia z pięciu wojskowych uczelni jednego Uniwersytetu Obrony Narodowej, reorganizacji Wojskowej Agencji Mieszkaniowej, a także o zmianach w wojskowej służbie zdrowia.

pap, ss

Czytaj także

 0