Porachunki z przeszłością

Porachunki z przeszłością

Gdyby za pojawianie się w kontekście groziła kara więzienia, to były prezydent i jego małżonka mieliby poważne kłopoty. Na razie nic im nie udowodniono, ale pojawiali się w kontekście praktycznie każdej większej afery od afery Rywina do afery PZU.
Swoisty immunitet jakim cieszył się poprzedni prezydent Aleksander Kwaśniewski przechodzi do przeszłości. Najpierw minister sprawiedliwości ogłosił, że prokuratura przyjrzy się jego działalności gdy był ministrem sportu na przełomie lat 80. i 90. Później prokuratura rozpoczęła badanie, czy Kwaśniewskiego za kłamstwa z kampanii wyborczej w 1995 r. można ukarać. Wreszcie zajęto się fundacją jego żony. A warto przypomnieć, że Fundacja "Bez Barier" otrzymywała pieniądze od biznesmenów robiących interesy w Polsce. Około 25 tys. dol. na fundację Jolanty Kwaśniewskiej "Porozumienie bez barier" wpłacił m.in. żona jednego z właścicieli J&S, tajemniczego monopolisty w dostawach ropy do Polski (swoją potęgę firma zbudowała w czasach prezydentury Kwaśniewskiego). Ile było podobnych wpłat nie wiadomo, bo żona prezydenta skrzętnie ukrywa dane darczyńców. Być może wyjaśni to prokuratura.

W każdym razie warto otwarcie powiedzieć, że pomysł, aby żona urzędującego prezydenta (a tak było w latach 1995-2005) kwestowała wśród biznesmenów na chociażby najszczytniejszy cel, zawsze będzie budziło podejrzenia korupcyjne, a więc niepowinno mieć miejsca.

Czytaj także

 0