Zakładnicy Leppera

Zakładnicy Leppera

Lider Samoobrony Andrzej Lepper triumfuje. Udało mu się usunąć ze stanowiska przewodniczącego Sejmowej Komisji Rolnictwa, Wojciecha Mojzesowicza (do niedawna swą prawą rękę, dziś wroga numer jeden).
Lepper osiągnął to szantażem. Oświadczył, że jeżeli Mojzesowicz nie odejdzie, to jego ludzie zagłosują za odwołaniem ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego. Aby zapobiec kryzysowi rządowemu i utracie "przyjaciela" na ministerialnym stołku, premier Jarosław Kaczyński, pędził na sygnale służbowym BMW z siedziby rządu do Sejmu, byle tylko uspokoić krnąbrnego koalicjanta.

Udało się, ale tylko na chwilę. Kaczyński bowiem, nie bacząc na obiecane wszystkim obywatelom w kampanii wyborczej "tanie państwo" niefortunnie upchnął Mojzesowicza w swojej kancelarii na stanowisku sekretarza stanu ds. rolnictwa, czyniąc go de facto zwierzchnikiem Leppera. Ten niespodziewany policzek dla przewodniczącego Samoobrony może teraz drogo kosztować PiS. Zapatrzony w siebie i pewny sukcesu Andrzej Lepper, ma w obronie swej urażonej dumy armaty na każdą okazję. W odwecie za nielojalność premiera Kaczyńskiego po raz kolejny zagroził rozpadem koalicji, jeżeli PiS nie ugnie się przed koncepcją przyszłorocznego budżetu według Samoobrony.

Andrzej Lepper wcale nie musi wiedzieć (bo i skąd?), że kotwica budżetowa deficytu na poziomie 30 miliardów złotych to zaledwie niezbędne minimum. Bo dla dobra gospodarki i całego kraju rząd powinien stale zmniejszać deficyt. Tylko dzięki strategii obniżania skali nierównowagi między dochodami a wydatkami państwa możliwe będą mniejsze podatki, a co za tym idzie coraz szybszy rozwój kraju.

Andrzej Lepper nie zrozumie, że nie wolno oszukiwać ludzi, wmawiając im, że można bezkarnie, wręcz w nieskończoność, rozciągać budżet. On wie swoje. "Znalazły się trzy miliardy, to i znajdą się trzy kolejne" - mówi i domaga się dodatkowych pieniędzy na cele socjalne. To jest jego walka o rząd dusz. Niestety, wszystko wskazuje na to, że w tej walce zakładnikiem Samoobrony stał się rząd Jarosława Kaczyńskiego, a wraz z nim całe społeczeństwo, a Andrzej Lepper już dziś rządzi Polską.

Czytaj także

 0