Damy wielkiego ekranu: gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor

Damy wielkiego ekranu: gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor

Dodano:   /  Zmieniono: 
Okładka e-booka „Damy wielkiego ekranu: gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor”
Okładka e-booka „Damy wielkiego ekranu: gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor” / Źródło: Histmag
Andrzej Kołodyński napisał niegdyś o Elizabeth Tylor: „nie przestawała być gwiazdą. Ostatnią gwiazdą w wielkim stylu”. Czar dawnych ikon kina – nie tylko Tylor, lecz również Audrey Hepburn, Grace Kelly, Natalie Wood i Marilyn Monroe – działa do dziś. Dowodem na to jest książka Agaty Łysakowskiej.

Te kobiety pozornie miały wszystko: talent, wdzięk, urodę, pieniądze, rzesze fanów i zastępy adorujących ich mężczyzn. Mimo tego często wydawały się skrajnie nieszczęśliwe, a ucieczki od problemów szukały w burzliwych romansach i używkach. Dla jednych słabość do środków odurzających skończyła się tragicznie, drugie zginęły w nieszczęśliwych wypadkach, inne zabrała choroba. Widomości o ich nagłych zgonach odbijały się echem na całym świecie, lecz te niebanalne kobiety nie musiały umrzeć młodo, by stać się legendami; na swą wieczną sławę zapracowały już za życia. Burzliwe dzieje ikon kina spisała Agata Łysakowska, studentka Międzyobszarowych Indywidualnych Studiów Historycznych i Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. E-book „Damy wielkiego ekranu: gwiazdy Hollywood od Audrey Hepburn do Elizabeth Taylor” powstał pod skrzydłami portalu historycznego Histmag.    

Tematu, jakiego podjęła się Łysakowska, nie wyczerpałaby kilkutomowa monografia. Tymczasem autorka zamknęła go w zaledwie 87-stronicowym, bogatym w fotografie e-booku. Siłą rzeczy opracowane przez nią biografie zawierają informacje skrótowe, ograniczone do kluczowych wydarzeń w karierach portretowanych gwiazd. „Damy wielkiego ekranu” są zatem zaproszeniem do świata Hollywood. Z jego przyjęcia zadowoleni będą ci, którzy nie mieli dotąd styczności z fenomenem Hepburn czy Monroe. Kinomani na wyższym poziomie wtajemniczenia jedynie uporządkują swą wiedzę, znacznie jej przy tym nie pogłębiając.  

Lakoniczność „Dam wielkiego ekranu” nie oznacza, że Łysakowska podeszła do swych badań w sposób nierzetelny. Za publikacją stoi dość pokaźna bibliografia, po którą najlepiej sięgnąć w ramach uzupełnienia wiadomości nabytych w czasie lektury e-booka. Sprawnie poprowadzoną opowieść (wszak autorce nie można odmówić lekkiego pióra) okraszają anegdoty i cytaty z literatury fachowej oraz prasy. Dzięki tym dykteryjkom, często pikantnym, Łysakowska unika suchego wykładu i czyni swój tekst atrakcyjną przebieżką po skandalach Hollywood lat 50., 60. i 70. I tak dowiadujemy się na przykład, że gdy Grace Kelly otrzymała swego jedynego Oscara (za rolę w „Dziewczynie z prowincji), zazdrosna Judy Garland zaszczyciła ją telefonem i przekleństwami, których po uroczej Dorotce z „Czarnoksiężnika z krainy Oz” nikt by się nie spodziewał; Elizabeth Tylor i Mike Todd mieli pomysł, by lecieć do Moskwy i zakończyć zimną wojnę; dwunastoletnia Marilyn Monroe zaś – wtedy Norma Jeane Mortenson – zmuszona była do kolejnej z licznych przeprowadzek, gdyż niemal padła ofiarą gwałtu dokonanego przez pijanego męża swojej ówczesnej opiekunki, Grace McKee.

Łysakowska mierzy siły na zamiary i oszczędza sobie próbę zajrzenia pod maski hollywoodzkich gwiazd. Narrację buduje z ciekawostek i ogólników, lecz czyni to na tyle sprawnie, że „Damy wielkiego ekranu” przypominają nostalgiczną, lekko pożółkłą pocztówkę z fabryki snów. Rzecz godna polecenia wszystkim, którzy wcześniej się na te tereny nie zapuszczali.

Czytaj także

 0