Trzydniowa „Nadzieja” pod znakiem Galerii Sztuki i Lekcji Historii Jacka Kaczmarskiego
Materiał partnera

Trzydniowa „Nadzieja” pod znakiem Galerii Sztuki i Lekcji Historii Jacka Kaczmarskiego

XIV Festiwal Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego
XIV Festiwal Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego
XIV Festiwal Piosenki Poetyckiej im. Jacka Kaczmarskiego „Nadzieja” odbędzie się w Kołobrzegu w dniach 14-16 lipca 2017 r.

Festiwal rozpocznie się 14 lipca o godzinie 17.00 w sali widowiskowo-teatralnej Regionalnego Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta przy ul. Solnej 1, gdzie zostaną przedstawieni zakwalifikowani do konkursu głównego wykonawcy, ubiegający się o nagrody m.in. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Prezesa TVP S.A., Fundacji PZU oraz Fundacji im. Jacka Kaczmarskiego. Konkursowicze przyjadą do Kołobrzegu z różnych regionów Polski, w tym z Warszawy, Szczecina, Gdańska, Krakowa, Torunia, Białegostoku, Choszczna, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej. Po konkursie rozpocznie się koncert pt. „Galeria sztuki – Kaczmarski” w wykonaniu artystów gdyńskiego Teatru Muzycznego im. Danuty Baduszkowej: Aleksandry Meller, Sandry Brucheiser, Rafała Ostrowskiego i Jakuba Badurki. Kolejny dzień festiwalu – 15 lipca zgodnie z tradycją rozpocznie mecz piłkarski między „Kuglarzami” a zespołem Fundacji im. Jacka Kaczmarskiego (godzina 12.00 euroboisko przy ul. Śliwińskiego 10). Następnie o godzinie 17.00 w sali widowisko-teatralnej Regionalnego Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta zostanie rozstrzygnięty konkurs na interpretację piosenki Jacka Kaczmarskiego i piosenkę autorską. Zwieńczeniem tego dnia festiwalu będzie koncert pt. „Trwaj chwilo”, w którym wystąpią:

  • Elżbieta Adamiak z zespołem w składzie: Piotr Górka (kontrabas), Piotr Goljat (fortepian, śpiew) i Sebastian Ruciński (gitara), 
  • Grzegorz Tomczak z towarzyszeniem Dawida Troczewskiego (fortepian), 
  • Szymon Zychowicz oraz 
  • Dominika Świątek z Kubą Mędrzyckim (fortepian).

W ostatnim dniu festiwalu – 16 lipca o godzinie 17.00 w sali widowiskowej Regionalnego Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta odbędzie się IV Ogólnopolski Konkurs Wiedzy o życiu i Twórczości Jacka Kaczmarskiego, który przygotował i poprowadzi Krzysztof Nowak. Następnie będzie można wysłuchać wykładu dr. Andrzeja Kasperka „Ambasadorowie według Hansa Holbeina i Jacka Kaczmarskiego”. Finał festiwalu to spektakl Teatru Ateneum „JACEK KACZMARSKI – LEKCJA HISTORII” w reżyserii Jacka Bończyka, aranżacje i kierownictwo muzyczne Fabian Włodarek.Wystąpią: Julia Konarska, Jacek Bończyk, Wojciech Brzeziński, Wojciech Michalak. Muzycy: Fabian Włodarek – piano, akordeon, Paweł Stankiewicz – gitary, Jacek Bończyk – gitara klasyczna.WejściówkiWstęp na koncerty jest wolny, ilość miejsc ograniczona. Bezpłatne wejściówki na poszczególne dni festiwalowe do odbioru w kasie Regionalnego Centrum Kultury im. Zbigniewa Herberta w Kołobrzegu (ul. Solna 1) od 12 lipca br. Organizatorem Festiwalu jest Fundacja im. Jacka Kaczmarskiego. Partnerzy wydarzenia: Gmina Miasto Kołobrzeg, Starostwo Powiatowe w Kołobrzegu, Fundacja PZU oraz Totalizator Sportowy Sp. z o.o. LOTTO, Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie,Zadanie zostało dofinansowane ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Gminy Miasto Kołobrzeg, Fundacji PZU oraz Funduszu Popierania Twórczości Stowarzyszenia Autorów ZAiKS im. Andrzeja Szczypiorskiego. Sponsorami Festiwalu są: Miejska Energetyka Cieplna w Kołobrzegu, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu,, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinku i drukarnia Origami w Gdańsku.

Głównym patronem medialnym jest Polskie Radio Program 1. Patronat medialny sprawują także TVP2, tygodniki: „Wprost”, „Gość Niedzielny”, „Do Rzeczy” oraz Polskie Radio Koszalin i portal internetowy miastokolobrzeg.pl.

Czytaj także

 1
  •  
    Ad rem. Fragment ze wstepu do ksiazki ”Cale serce sine”.
    Kiedy po blednym rozszyfrowaniu niemieckiego meldunku radiowego (nazwe sali “przelozonych” pomylono z “naczelnym dowodztwem”) zdecydowaly sie wojska alianckie, wbrew poprzednim obietnicom zlozonym Watykanowi, na zbombardowanie klasztoru Benedyktynow, i po ucieczce z ruin wojsk niemieckich (byli tam zreszta komandosi probowani uprzednio na Krecie, w tym mowiacy po polsku Slazacy, ktorych lojalnosci w rzezi nie mozna bylo byc calkiem pewnym), i kiedy juz na Monte Cassino zostaly tylko oddzialy rzeznikow z ciezka bronia maszynowa i w dole tysiace nieswiadomych polskich ofiar, jeszcze zywych i ruszajacych sie, i kiedy wojska alianckie zdobyly wreszcie inna droge na Rzym, ta nad morzem, padl rozkaz gen. Alexandra ”Sycylijskiego”:- ”Zabijac, bo pojda jeszcze na pomoc Warszawie, a tam juz spiewaja nasze katiuszenki nad krutoj”. Niczym kosciuszkowcy pod Maciejowicami wstepowali zolnierze w gore jak do nieba albo jak na szubienice, a “Z piekla rodem” Katarzyna przygrywala im na husarskim Zlotym Rogu. Dobrze, ze rzad Bawarii oddal wreszcie niedawno Polsce prawa autorskie do tej piosenki –  i  mozemy plakac w zywe oczy.
    Mamy tu i Lesmiana, i Galczynskiego, i corride, i Stalina, i Kaganowicza, i lagry, i dzielnosc bez miary, i bliskowschodnie opium zamiast wina, i prowokacje czerwonej mafii jak na Gibraltarze, i Katyn i klasztor i polskie cmentarze, i beznadziejna, bo nieodwzajemniona, milosc do Ojczyzny. Kochamy ich tylko po smierci, idacych czworkami do nieba. Przysiegnijmy jednak, ze ich madrzej wykorzystamy w przyszlosci, nie w Reducie Ordona, ale w polu, w choragwii Wolodyjowskiego.

    Bitwa z cieniem pod Monte Cassino.
    ... "palce mialas na oslep skrwawione ich sokiem."
    ... "nie pal, bo bedziesz sie rzucal jak pies na kable."

    Widzicie te gruzy na szczycie? Tam wrog wasz sie ukryl jak tchorz.
    Musicie, musicie, musicie! Sam Stalin tak kazal i juz!
    I poszli zawzieci, szaleni, I poszli umierac i gnic.
    I poszli na plotno z czerwieni! Jak byk, ktory nie chce juz zyc!
    Czerwony pajak na Monte Cassino Zamiast wody zlopal polska krew.
    Tam po makach szedl zolnierz i ginal Bo od smierci mocniejszy byl ...zew.
    Oficerow zwineli w Katyniu, Szeregowym wlasnie nadszedl czas.
    Po spotkaniu u Benedyktynow Dol swoj maja i krzyzy jak las.
    Jak na haju od zapachu lata, Pod nahajem przetraconych dni,
    Swoja droga, ta jedyna, co ulata; Jak z kaganem przed oczami szli.
    I przed nimi ojczysta juz ciemnosc. A z nich samych tylko stosy cial.
    Bez pozytku, bo milosc i wzajemnosc Juz nie ida reka w reke, jak Bog dal.
    Przejda wieki, zabliznia sie blizny. W mgle zatona slady dawnych dni.
    Tylko te kwiaty czerwonej trucizny Czerwiensze beda, bo w polskiej byly krwi!

    Od zmarlego w Halmstad w Szwecji bylego zolnierza korpusu Andersa orginalny tekst, ktory od prawie religijnego charakteru piesni wybitnie antykomunistycznej (a po cichu popieranej przez komunistow z intencja, ze z chytroscia azjatycka Polak nie wygra, bo jest tylko najwyzej prostym rebajla) - rozni sie realizmem- czesc Kresowiakow, wiedzac co sie stalo z ich rodzinami i z ich oficerami szla zwiedziona przez Anglikow (Linia Curzona to angielska linia) do ataku "na Zyda". Stalin czy Hitler - co to byla dla nich za roznica? musieli byc zabici. Cala polska historia.

    Czytaj także