Kasia Tusk napisała kolejną książkę. Stała się bestsellerem jeszcze zanim trafiła do sprzedaży

Kasia Tusk napisała kolejną książkę. Stała się bestsellerem jeszcze zanim trafiła do sprzedaży

Kasia Tusk
Kasia Tusk / Źródło: Newspix.pl / fot. FOTON
Córka Donalda Tuska, Kasia, która od kilku lat prowadzi bloga „Make life easier” napisała drugą książkę. Tym razem blogerka opowiada o sekretach fotografii.

Pierwsza książka córki szefa Rady Europejskiej, „Elementarz stylu” była poświęcona modzie. Tym razem blogerka postanowiła podzielić się ze swoimi fanami poradami dotyczącymi fotografii. Kasia Tusk tłumaczy na swoim blogu, że fotografując od lat nauczyła się, że każdy, niezależnie od jakości sprzętu, może robić dobre zdjęcia i samemu ładnie na nich wyglądać. Córka byłego premiera przyznaje, że odkąd prowadzi swojego bloga zrobiła ponad pół miliona zdjęć, co pozwoliło jej zrozumieć, na czym polega tajemnica dobrej fotografii.

Autorka bloga „Make life easier” podkreśla, że w swojej książce opisała, bez wdawania się w techniczne zawiłości, wszystkie swoje zawodowe sekrety, triki oraz sposoby, dzięki którym zdjęcia staną się przedmiotem uzasadnionej dumy. Ponadto, jak czytamy na blogu Kasi Tusk, w "Make Photography Easier" miłośnicy fotografii znajdą mnóstwo niepublikowanych do tej pory zdjęć i kilka prawdziwych niespodzianek.

Kasia Tusk, która na Facebooku ma ponad 140 tys. fanów, a na Instagramie obserwuje ją ponad 186 tys. użytkowników chyba nie musi się martwić o wyniki sprzedaży. Mimo tego, że książka trafi na sklepowe półki dopiero za dwa miesiące, a obecnie prowadzona jest jedynie przedsprzedaż w sieci Empik, książka autorstwa Kasi Tusk bardzo szybko trafiła na listę bestsellerów zajmując pierwszą pozycję wśród najchętniej kupowanych pozycji książkowych.

 13
  •  
    Wyczuwam kłamstwa.
    Zrobiła ponad 500 tysięcy zdjęć odkąd założyła bloga - przeanalizujmy to:
    Domena makelifeeasier.pl pod którą kryje się jej blog została założona w lutym 2011 - w przybliżeniu 6,5 roku temu. 6,5 * 365 to ok. 2370 dni. 500 tysięcy zdjęć na 2370 dni to ok. 210 zdjęć dziennie. Zakładając, że czas robienia jednego zdjęcia to 2-3 sekundy, ale do tego dochodzi przygotowanie kadru, wybranie zdjęcia, potem edycja, do tego ustawienie światła, usunięcie cieni - załóżmy 30 sekund na zdjęcie, co w mojej opinii jest czasem kilkukrotnie niższym niż potrzebny - i mamy 210*35 = 6300 sekund dziennie, czyli 105 minut - godzina i 35 minut. Dość dużo, prawda? Zwłaszcza, że 30 sekund to prawdopodobnie znacząco zaniżony wynik średniego czasu robienia zdjęcia.
    Przeanalizujmy kolejną rzecz: rozmiar zdjęć. Zdjęcia robione lustrzankami zajmują ok. 30-50MB, uśrednijmy - 40MB -  w formatach RAW (czyt. bez kompresji i utraty jakości). Przeciętne zdjęcie smartfonem z matrycą 12MPix (nic szczególnego, ale niech będzie) w .jpg waży, załóżmy 3MB - dość bezpiecznie niskie założenie. Załóżmy, że Kasia Tusk wykonuje 1/3 zdjęć lustrzanką, a 2/3 smartfonem - średnia waga to nieco ponad 19MB. 500 tysięcy zdjęć o średnim rozmiarze 19MB to 9500000MB, czyli 9500GB, czyli 9,5TB... Czy tylko w mojej opinii takie liczby jak 500 tysięcy zdjęć w 6,5 roku to znaczące zawyżenie?
    • TA TZW KSIĄŻKA stała sie bestsellerem jeszcze zanim kasia chwyciła za długopis ha ah ah a juz o sprzedazy nie warto wspominać ha ha ah
      • tego badziewia na pewno nie będę czytał.
        •  
          Nie dziwi nic .............
          • Lektura obowiązkowa w PO.Kto nie przeczyta ten wróg
            • Po prostu fenomen, cudowne dziecko swojego tatusia!
              A motłoch się podnieca i daje na to kasę kupując dojczlanckie gazety i oglądają Dojcze Polsat jak i TVN!
              •  
                Może i seler ale dlaczego od razu "best" ? Wydaje się że Wprost zaczyna promować "Cysorza europy" i jego rodzinę dodając do tego znikające posty wyrażające się niepochlebnie o neofaszystowskiej polityce teutońskiej Carycy Merkel lub religii miłości islamie .Człowiek zaczyna się powoli czuć jak na Interii albo Onecie a nawet jak na die Welt lub oglądając zakłamane do szpiku kości ZDF
                •  
                  Widzicie. Nikt nie czytał, a książka jest bestsellerem. Takie rzeczy tylko w postkomunie.
                  • łomatko.

                    dlaczego znowu "Wprost" ostatnio promuje tę "gwiazdę" firmamentu z drogą w POszukiwaniu rozumu dla inteligentnych skosem?
                    • Ćwierć inteligencja, bierze się za świętości?....Za pisanie?.
                      • Ciekawostka - Blog Katarzyny Tusk ma wpisy o kilka miesiecy poprzedzajace rozpoczecie przez nia dzialalnosci gospodarczej. Co robila przez te kilka miesiecy? Czy rozliczala sie uczciwie? W jaki sposob? Umowy zlecenia? Nieprawdopodobne. Czy moze nie rozliczala sie? Czy zlozyla czynny zal i zaplacila zalegle podatki? Moze nie zaplacila tylko machnela reka ufajac, ze corki cesarza nikt nie ruszy? Polacy czekaja na odpowiedzi !
                        • Cóż to za urągający inteligencji tytuł! "Best-seller" znaczy "najlepiej sprzedający się", dlatego aby nim zostać, musiała nastąpić sprzedaż. Dobrze, że dziennikarz się nie podpisał, bo wstyd.
                          • sekretu fotografii,

                            ja chce tylko jedna sekretna fotografie

                            jak tatko kleczy przed makrela

                            Czytaj także