Piosenkarka Sia opublikowała swoje nagie zdjęcie na Twitterze. „Proszę, jest za darmo”

Piosenkarka Sia opublikowała swoje nagie zdjęcie na Twitterze. „Proszę, jest za darmo”

Sia
Sia / Źródło: Newspix.pl / WENN.com
Słynąca z dużej dbałości o swoją prywatność australijska wokalistka zszokowała fanów, publikując swoje nagie zdjęcie. Ci jednak, którzy ją przedwcześnie ocenili, musieli później bić się w piersi. Miała bowiem całkiem dobry powód.

Wśród gwiazd i gwiazdeczek, które każdego dnia pokazują coraz więcej, i żeby zaistnieć gotowe są sprzedać resztki swojej prywatności, piosenkarka Sia wydawała się wyspą rozsądku, ostatnim bastionem zapomnianej przez wszystkich przyzwoitości. Jej zachowanie szło w przeciwnym kierunku: wielu ludzi znało piosenki Australijki, nie kojarząc w ogóle jej twarzy, skrywanej pod perukami, zastąpionej w teledyskach przez aktorów i tancerzy. Jak wytłumaczyć więc to, co pojawiło się na oficjalnym twitterowym koncie piosenkarki we wtorek 7 listopada?

Po godzinie 3 w nocy Sia Kate Isobelle Furler udostępniła w mediach społecznościowych swoje nagie zdjęcie. Możemy oglądać ją absolutnie bez żadnego okrycia. Szokującą dla większości fotografię mają tłumaczyć dołączone słowa. „Ktoś najwyraźniej próbuje sprzedać nagie zdjęcia mojej osoby. Oszczędzajcie swoje pieniądze, tutaj macie to za darmo. Każdego dnia są Święta!” – napisała wokalistka. Z fotografii możemy dowiedzieć się, że wykonał ją z ukrycia paparazzi, a sprzedaje amerykańska agencja FameFlyNet. Nagich zdjęć ma być w sumie 15.

Trzeba przyznać, że posunięcie Furler było bardzo ryzykowne. Na szczęście dla niej, jej fani docenili odwagę wokalistki. Pod wpisem ze zdjęciem pojawiły się tysiące pozytywnych komentarzy i wyrazów wsparcia. Sama wiadomość została podana dalej 80 tys. razy i polubiona przez ponad 250 tys. osób.

Czytaj także

 2
  • Artystyczna dusza a może nowa gwiazda porno.Zawsze twierdzilem, że artyści nie mają równo pod sufitem.
    •  
      Tylko tak dalej. A u nas Szapolowska wykupuje swoje stare zdjecia i zamyka witryny.

      Czytaj także