Nowa produkcja Woody'ego Allena wchodzi do kin. Akcja #metoo zaszkodzi promocji filmu?

Nowa produkcja Woody'ego Allena wchodzi do kin. Akcja #metoo zaszkodzi promocji filmu?

Kate Winslet, Juno Temple i Woody Allen na planie nowego filmu reżysera
Kate Winslet, Juno Temple i Woody Allen na planie nowego filmu reżysera / Źródło: Filmweb.pl
W „Na karuzeli życia” Woody Allen znów próbuje wyjść poza własną sferę bezpieczeństwa. Niestety, nieskutecznie. Coraz częściej zatwardziały nowojorczyk nie nadąża za burzliwym wiekiem XXI. Ale pozostaje błyskotliwym ironistą.

Reżyser „Manhattanu”, „Zeliga”, „Annie Hall” wciąż stara się znajdować swoje szalupy ratunkowe, by w nawałnicy zmian nie zostać na mieliźnie. – Jako bardzo młody człowiek marzyłem, że w sztuce będę opowiadać o ludzkim cierpieniu – mówił nam Allen. – Podziwiałem Felliniego, Antonioniego, Kurosawę Truffauta, Resnais, Godarda, de Sicę, Bergmana. Ten ostatni był dla mnie szczególnie ważny. Bardzo przeżywałem to, o czym opowiadał światu: uniwersum bez Boga, bezsens życia, niemożność porozumienia się. Niestety, mnie najlepiej wychodziły komedie.

Produkcji nie pomaga atmosfera dzisiejszego Hollywood. Na festiwalowej premierze „Na karuzeli życia” w Nowym Jorku organizatorzy zrezygnowali z czerwonego dywanu, po którym Allen miał wchodzić ze swoimi aktorami: Kate Winslet, Justinem Timberlakem, Jamesem Belushim. Wielu widzów zapowiedziało bojkot filmu w jego reżyserii, w dodatku wyprodukowanego przez Amazon Studios, którego prezes Roy Price stracił pracę z powodu zarzutów molestowania seksualnego. Po aferze Weinsteina i akcji #metoo nie tylko bowiem pojawia się coraz więcej oskarżeń o molestowanie seksualne. Na tej fali znów głośno zrobiło się o sprawie Woody’ego Allena i dawnych zarzutach jego adoptowanej córki Dylan Farrow o molestowanie seksualne.

Okładka tygodnika WPROST: 48/2017
Cały artykuł dostępny jest w 48/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”

Czytaj także

 0

Czytaj także