Opiekunka Violetty Villas skazana. Ujawniono szokujące fakty

Opiekunka Violetty Villas skazana. Ujawniono szokujące fakty

Violetta Villas
Violetta Villas / Źródło: Newspix.pl / Jacek Herok
Dobiegł końca proces w sprawie śmierci Violetty Villas. Wyrok usłyszała Elżbieta B., która opiekowała się artystką przez ostatnie lata jej życia. Przy okazji ujawniono szczegóły dotyczące tego, jak kobieta traktowała diwę polskiej muzyki.

Jak podaje „Fakt", wyrok w sprawie zapadł kilka dni temu. Elżbieta B. została skazana na 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności. Dziennik dotarł przy okazji do uzasadnienia wyroku. „Podsycała i utwierdzała w niej lęki, a w tym zwłaszcza przed służbami specjalnymi i mediami” – czytamy. Co więcej, opiekunka zmuszała Violettę Villas do picia alkoholu, co miało zły wpływ na stan jej zdrowia. Oprócz tego głodziła piosenkarkę oraz zamykała ją nieogrzanym pokoju. Sama zainteresowana w rozmowie z dziennikarzami stwierdziła, że jest zaskoczona takim wyrokiem. – Jestem niewinna i muszę się nad tym wszystkim zastanowić – podkreśliła Elżbieta B. Nie jest to pierwszy kontakt opiekunki Villas z wymiarem sprawiedliwości, ponieważ cztery lata skazano ją za nieudzielenie pomocy umierającej artystce.

Wyniki autopsji

Informacje o wynikach sekcji zwłok wypłynęły pod koniec marca 2018 roku czyli w czasie, w którym ruszał proces w sprawie śmierci Villas. „SE” rozmawiał z jednym z najważniejszych świadków w procesie, dziennikarką Mariolą Pietraszek, przyjaciółką Violetty Villas. Kobieta widziała dokumentację z autopsji, którą wykonano po śmierci artystki. – To było przerażające. Musiała przejść udar, bo nie miała jednej czwartej części mózgu – skomentowała dla „SE” Pietraszek. Dziennikarka zaznaczyła, że pomagała rodzinie przyjaciółki w znalezieniu lekarza, który podejmie się interpretacji wyników. – To, czego się dowiedzieliśmy, wskazuje na to, że musiała bardzo cierpieć przed śmiercią i z pewnością nie była leczona – wskazała Pietraszek.

Także syn Violetty Villas, Krzysztof Gospodarek, miał wiele pytań dotyczących śmierci jego matki i zdarzeń w jej domu w Lewinie, które poprzedziły zgon. Mężczyzna zwracał uwagę m.in. na ogromne stężenie dwutlenku węgla w płucach Villas i poważne obrażenia na jej ciele. – Dlaczego miała świeże złamania kości udowej, mostka i żeber, które przy oddychaniu musiały sprawiać jej potworny ból? Mogła zostać pobita, kopnięta mogła upaść i złamać tę nogę – pytał.

Czytaj także:
Emilia Krakowska trafiła do szpitala. Aktorka źle się poczuła

Źródło: Fakt

Czytaj także

 0

Czytaj także