Ariana Grande udzieliła wywiadu, w którym mówi o Macu Millerze. „Wiele przeszłam”

Ariana Grande udzieliła wywiadu, w którym mówi o Macu Millerze. „Wiele przeszłam”

Ariana Grande
Ariana Grande / Źródło: Newspix.pl / ZUMA
W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Vogue” gwiazda pop Ariana Grande poruszyła tematy, których do tej pory raczej unikała. Opowiedziała o uzależnieniu swojego byłego, nieżyjącego już chłopaka – Maca Millera. Powiedziała też, w jaki sposób radziła sobie z traumatycznymi momentami w swoim życiu.

Historię Ariany Grande znają nie tylko fani jej muzyki. Rzadko która celebrytka zakochuje się bowiem po trudnym związku, by kilka miesięcy później opłakiwać śmierć poprzedniego partnera i leczyć zespół stresu pourazowego po śmierci 22 kolejnych osób, zabitych w ataku terrorystycznym podczas jej własnego koncertu.

Wokalistka przyznaje, że po wszystkich nieszczęściach, które na nią spadły, rzuciła się w wir pracy. Było jej trudno koncertować, zwłaszcza gdy rany były jeszcze świeże. – To zabawa, to muzyka pop i nie chcę robić z tego czegoś, czym nie jest, ale tamte piosenki były dla mnie czymś naprawdę poważnym – opowiadała w Vogue.

– Jestem osobą, która wiele przeszła i nie wie co o tym powiedzieć sama przed sobą, a co dopiero przed całym światem. Postrzegam siebie jako perfekcyjnie wymuskaną na scenie, doskonałą w swoim fachu piosenkarkę – mówiła, zestawiając to ze sobą w trudnych sytuacjach, kiedy jest kompletnie zagubiona.

– Muszę być jednocześnie najszczęśliwszą i najbardziej pechową dziewczyna na świecie, to pewne. Kroczę ścieżką pomiędzy dochodzeniem do siebie i nie dopuszczaniem niektórych rzeczy, zanim nie będę gotowa. Celebruję też piękne rzeczy, które przytrafiają mi się w życiu i próbuję nie bać się, że zostaną mi odebrane, ponieważ trauma podpowiada, że zostaną – tłumaczyła.

Ariana Grande opowiedziała też o swoim trudnym związku z uzależnionym od narkotyków Macu Millerze. Miała wiecznie się o niego zamartwiać, a czasem nawet śledzić, by nie skończył w kilkudniowym ciągu. – Ludzie nie widzą niczego z prawdziwego życia, więc bardzo głośno mówią o tym, co się wydarzyło. Nie dostrzegają lat pracy, walki i starania się, ani miłości czy wyczerpania – wymieniała.

Podzieliła się też historią o spotkaniu swojej ostatniej miłości, Pete'a Davidsona. – Moi znajomi zaproponowali wypad do Nowego Jorku i tam poznałam Pete'a, niesamowitą odskocznię. Było frywolnie, zabawnie, szalenie i nierealistycznie i zakochałam się, choć nawet go nie znałam – opowiadała. – Byłam przy nim jak dziecko. Wciąż zresztą nie ufam sobie w życiowych sprawach – mówiła.

Czytaj także:
Meryl Streep, Ariana Grande i Nicole Kidman. Plejada gwiazd w musicalu Netfliksa

Czytaj także

 0