Zamknięte - Patryk Bułhak
Materiał partnera

Zamknięte - Patryk Bułhak

Zamknięte - Patryk Bułhak
Zamknięte - Patryk Bułhak / Źródło: Patryk Bułhak
To wystawa prac z Iranu. Jadąc tam w 2015 roku Bułhak chciał dotrzeć do kobiet Bandari, których zdjęć wówczas praktycznie w internecie nie było. Bandari to Muzułmanki, które noszą niezwykle kolorowe stroje, a ich nieodłącznym elementem są metalowe maski, zwane boregheh. Kiedy dotarł na wyspę Hormoz i dostał się do wioski zamieszkanej przez społeczność Bandari rozpoczął rozmowy, których celem było wyrażenie przez owe kobiety zgody na ich sfotografowanie. Chciał, by była to ich własna i świadoma decyzja, chciał pokazać nie tylko ich piękne stroje, ale i odwagę, gdyż nigdy wcześniej nikt ich o to nie prosił, nikt nie zrobił im nigdy zdjęcia, nigdy nie pozowały, nigdy nie poświęcono im czasu, nie były na pierwszym planie, nikt w taki sposób nie patrzył im jak dotąd w oczy. Mimo iż kolorowe, kobiety Bandari zawsze pozostają w cieniu swoich mężów, tradycyjnych praw czy oczekiwań.

Po kilku dniach obrad kobiety zgodziły się stanąć przed obiektywem Bułhaka. Zdecydowały same o sobie, to była ich - choć krótka - ale chwila odwagi, kontaktu ze światem zewnętrznym, której wcześniej nie miały, zamanifestowania kobiecości. Zaangażowały się – mimo iż nie wolno dyskretnie pomalowały oczy, paznokcie, usta. W efekcie powstało 8 wyjątkowych portretów. Wystawę otwierają 2 sylwetki w kolorze (jedyne kolorowe zdjęcia spośród 37 zdjęć wystawy.

Realizując następnie kolejne zdjęcia w Iranie wpisał zdjęcia kobiet Bandari w szerszy kontekst relacji społeczno-kulturowych. Ich portrety, już w czarno-bieli, zestawił z naturą, nieprzypadkowo. Moda i styl schodzą tu już na drugi plan, teraz chodzi o tożsamość. O tym będzie mówił podczas spotkania autorskiego 12.09 (Tych zdjęć w wystawie jest proporcjonalnie najwięcej, stanowią jej trzon).

W górach Zagros z kolei Bułhak spotyka pasterzy i ich rodziny, mieszka z nimi. Rozmawiają tylko za pomocą gestów.

Następnie ze swoimi rówieśnikami z Teheranu jedzie oglądać świt na Hormoz.

Zwykli ludzie, w różnych miejscach jednego kraju. Choć do Iranu mogą przyjeżdżać obcokrajowcy, to Irańczycy nie dostają paszportów. Granice pozostają dla nich zamknięte. Ta informacja zaważa na obserwacjach Bułhaka. Owa irańska codzienność, a przede wszystkim „normalność” i wolność, stają się iluzoryczne. Horyzont robi się ciasny i zamknięty…

Z całej podroży po Iranie to właśnie kobiety w ogóle wywarły na Bułhaku największe wrażenie, to one w jego oczach są tam najsilniejsze, to one walczą najbardziej, to one najbardziej pragną zmian, z nimi rozmawiało się najlepiej i najdłużej, kontakt z nimi najbardziej przeżył… ta wystawa jest dla nich, ich wspiera, jest głosem za nimi…

Wystawa od 2.08 do 15.09.2019 6x7 Leica Gallery w Warszawie.

Wernisaż: 1.08 (czwartek), godz. 19:00

Spotkanie z autorem: 12.09 (finisaż), godz. 18.30, prowadzenie Joanna Kinowska

Czytaj także

 0

Czytaj także