Biodro Krzysztofa Krawczyka na równi z Noblem Olgi Tokarczuk. „Czuję się zawstydzony”

Biodro Krzysztofa Krawczyka na równi z Noblem Olgi Tokarczuk. „Czuję się zawstydzony”

Krzysztof Krawczyk
Krzysztof Krawczyk / Źródło: Newspix.pl / Sebastian Borowski
O tym, że literacki Nobel powędruje do Olgi Tokarczuk, wiedziano już dwa miesiące temu. Ta kwestia na nowo zainteresowała media za sprawą uroczystej gali wręczenia nagrody, która została zorganizowana w rocznicę śmierci jej fundatora. „Super Express” uczynił z tego wydarzenia jeden z tematów okładkowych, przyznając miejsce na tej stronie także Krzysztofowi Krawczykowi.

„Król nagrodził Polkę”– tak „Super Express” poinformował o odebraniu literackiej Nagrody Nobla przez Olgę Tokarczuk. Na okładce znalazły się także mniejsze wzmianki o wypadku, w którym zginęło pięcioro nastolatków, oraz o stanie zdrowia Jarosława Kaczyńskiego. Dziennikarze nie zapomnieli również o Krzysztofie Krawczyku, który przeszedł operację wszczepienia stawu biodrowego. „Mam nowe super biodro” – głosi nagłówek rzucający się w oczy dzięki użyciu czerwonej czcionki.

Fragment okładki skomentował na  Krzysztof Krawczyk. „Powiem szczerze: czuję się zawstydzony,że sprawa mojego biodra została postawiona na równi z historycznym wydarzeniem przyznania wspaniałej Oldze Tokarczuk Literackiego Nobla. Przestaję rozumieć ten świat” – napisał muzyk, załączając przy okazji gratulacje dla świeżo upieczonej noblistki.

Przemówienie Olgi Tokarczuk

Przypomnijmy, Olga Tokarczuk otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury za miniony rok, kiedy to w związku ze skandalem w Akademii Szwedzkiej nie przyznawano tych prestiżowych wyróżnień. Polka odebrała dyplom i medal we wtorek 10 grudnia, a po gali pojawiła się na uroczystym bankiecie, w trakcie którego wygłosiła przemówienie. – Przed wyprawą do Sztokholmu starałam się dowiedzieć jak najwięcej na temat tego, jak wygląda ten wyjątkowy Tydzień Noblowski i ta ceremonia. Natrafiłam na film „The Wife” („Żona”). Moja ulubiona scena to ta, w której pisarz i jego żona właśnie odebrali telefon z Akademii Szwedzkiej i skaczą po łóżku jak dzieci, krzycząc „Wygraliśmy Nobla!”. Ale później opowieść staje się mroczniejsza i powoli wychodzi na jaw, że za sukcesem męża stoi jego żona. To ona jest prawdziwą autorką jego powieści – zaczęła Olga Tokarczuk. – Nie, nie, nie obawiajcie się, uroczyście przysięgam, że wszystkie swoje książki napisałam sama. To nie ten przypadek – zażartowała noblistka.

– Ten film pokazuje jednak pewne zjawisko – nagroda przypada jednej osobie, podczas za sukcesem stoi zawsze wielu innych ludzi: ci, którzy wspierają, pomagają i inspirują. Kieruję więc moje podziękowanie ku tym, którzy opiekowali się mną, gdy pisałam, tym, którzy robili research, redagowali teksty i wspierali mnie w ciężkich chwilach. Ludziom, którzy mają inne zdanie niż ja i nie wahają się powiedzieć: „nie” i tym, którzy okrywali moją obolałą szyję. Pragnę też podziękować moim tłumaczom. To najuważniejsi czytelnicy wszystkiego, co napisałam, którzy wychwytują każdą niekonsekwencję i każdą pomyłkę, którą popełniłam – mówiła Tokarczuk.

Czytaj także:
Olga Tokarczuk mówi, że wstyd jej za 2014 rok. „Polska nie przyjęła imigrantów”

Źródło: WPROST.pl / Facebook

Czytaj także

 2