Doda zwróciła się do mówiących o cenzurze w Trójce. „Je**na ściema”

Doda zwróciła się do mówiących o cenzurze w Trójce. „Je**na ściema”

Dorota „Doda” Rabczewska
Dorota „Doda” Rabczewska / Źródło: Newspix.pl / FOTON
Dla wielu polskich muzyków radiowa Trójka dawała nie tylko możliwość usłyszenia największych przebojów, ale również stanowiła miejsce do promowania własnych utworów. Teraz ci sami artyści otwarcie mówią o cenzurze, która była widoczna chociażby przy okazji unieważnienia ostatniego notowania listy przebojów. Nieco odmiennego zdania jest Doda, która zwróciła uwagę na sytuację panującą od lat w stacjach komercyjnych.

„Co do cenzury w mediach, to zwracam się do moich szanownych, znajomych muzyków choć, może nawet bardziej menadżerów: od lat jesteśmy cenzurowani za pomocą tak zwanych »badań« w stacjach komercyjnych” – napisała na swoim profilu Doda. „Wszyscy wiemy jak to wygląda i jaka to jest je**na ściema” – dodała.

Piosenkarka zaproponowała o to, by rozgłośnie ustaliły cennik, w którym znajdą się kwoty za „piosenkę tygodnia” czy „piosenkę miesiąca”. Takie rozwiązanie miałoby zastąpić „zamiatanie giftów pod stołem”. „A Wy (menadżerowie) nie będziecie musieli zmagać się z hipokryzją, krzycząc teraz na lewo i prawo o cenzurze w Trójce” – podsumowała.

Afera z piosenką Kazika

Radiowa Trójka unieważniła 1998. notowanie notowanie listy przebojów, które jak pierwotnie ogłoszono, wygrała piosenka Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”. Utwór odnosi się do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na zamkniętym cmentarzu na Powązkach. „W związku z sytuacją, która zaistniała wokół piątkowego notowania LP3 oraz posądzeniem mnie o nieuczciwość w przygotowywaniu audycji, którą prowadzę od ponad 35 lat, kończę współpracę z Programem III Polskiego Radia” – poinformował dziennikarz Marek Niedźwiecki.

Sprzeciw wobec działań dyrekcji rozgłośni zgłosili nie tylko dziennikarze. „Trudno bez emocji patrzeć na kolejny przykład demolowania kultury” – napisał w mediach społecznościowych Dawid Podsiadło. „Jeżeli na dzisiejszej antenie PR3, polityka jest ważniejsza niż muzyka, jeżeli piosenka powoduje powrót najgorszych komunistycznych praktyk, które znam tylko z książek i opowieści, to myślę że moje utwory też nie powinny być grane na tej antenie dopóki twórcza wolność słowa nie wróci na fale Trójki” – dodał. Krytyczne opinie na temat „cenzurowania” listy przebojów opublikowali również m.in. Katarzyna Nosowska, Anita Lipnicka, Borys Szyc, Zbigniew Preisner czy Karolina Korwin Piotrowska.

Oświadczenie dyrektora Programu 3 Polskiego Radia

„Podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy. W związku z tym Redakcja podjęła decyzję o unieważnieniu tego głosowania. Wyrażamy ubolewanie i przepraszamy wszystkich słuchaczy za zaistniałą sytuację. Na kolejne głosowanie Listy Przebojów Trójki zapraszamy 22 maja o stałej porze” – poinformował w oświadczeniu Tomasz Kowalczewski, dyrektor Programu 3 Polskiego Radia.

Czytaj także:
Dyrektor Trójki oskarża Niedźwieckiego ws. piosenki Kazika. „Dokonano ręcznej manipulacji”

Źródło: WPROST.pl / Facebook

Czytaj także

 3
  • bez-nazwy   IP
    Doda to dziewczyna, która mówi prawdę. W świecie obłudy i zakłamania to rzeczywiście wielka wartość. Szacunek wielki Doda.
    P.S. A kto pamięta jakąś piosenkę Dody, która byłaby na LP3, bo ja słucham od wielu lat i nie kojarzę. Taka kiepska muzyka, czy Piosenkarka nie z tej ekipy...? To są ważne pytania!!!
    • większość dziennikarzy z Tròjki to byłe pieszczochy komuny nienawidzące PISu, Niedźwiecki to TW Bera.
      wszystko i tak owocem wybrania Czaskowskiego od g****a na kandydata Parady Oszustòw.

      może w końcu wywalić wszystkie POmioty komuny i Tròjka stanie się normalna
      •  
        Cała ta afera to słowo przeciwko słowu. Poziom zacietrzewienia politycznego i bezwzględności w dążeniu do celu upoważnia jednak każdego myślącego do przyjęcia postawy nieufności wobec obydwu ze stron. Jeżeli była to cenzura, mamy do czynienia raczej z niebywałym i niezrozumiałym poziomem serwilizmu ze strony kierownictwa radia, niż jakimikolwiek odgórnymi nakazami. Jeżeli zaś była to manipulacja dziennikarza, należy to rozpatrywać w kategoriach prowokacji. Niestety, my się raczej prawdy nie dowiemy. Za to z chęcią wydajemy wyroki. Takie polskie piekiełko.