Pikantne szczegóły i intymne opisy bez cenzury. Jak zdradzają Polacy?

Pikantne szczegóły i intymne opisy bez cenzury. Jak zdradzają Polacy?

Para, zdjęcie ilustracyjne
Para, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Unsplash / Travis Grossen
Z mitami na temat pracy prywatnych detektywów, które urosły do gigantycznych rozmiarów i przysłoniły realia, w książce „Jak zdradzają Polacy” rozprawia się Dariusz Korganowski. Były funkcjonariusz policji, a obecnie przedstawiciel wspomnianej branży, w rozmowie z małżeństwem dziennikarzy dzieli się swoimi obserwacjami. Jaki płynie z nich morał?

Swego czasu rekordy popularności biły seriale telewizyjne, które pokazywały od kulis pracę policjantów oraz detektywów. Duety bystrych funkcjonariuszy rozpracowywały wielowątkowe akcje w ciągu zaledwie jednego odcinka, który kończył się spektakularnym finałem z „fajerwerkami”, dobrze wyglądającymi w telewizyjnym obrazku – w ten sposób można byłoby opisać większość tego typu produkcji. Bardziej niż do szczegółów przywiązywano uwagę jednak do tego, aby trzymać widzów w napięciu do ostatniego kadru. „Jak zdradzają Polacy” to książka, która pokazuje, że rzeczywistość w tym kontekście ma niewiele wspólnego z planem filmowym

Dziennikarze Zuzanna i Patryk Szulc przeprowadzili wywiad z Dariuszem Korganowskim, który zamknęli w formie książki. Były funkcjonariusz policji pionów dochodzeniowo-śledczych i operacyjno-rozpoznawczych, po odejściu ze służby w 2011 roku zaczął pracę jako prywatny detektyw, który specjalizuje się w sprawach kryminalnych i zdradach małżeńskich, a swoimi obserwacjami dzieli się właśnie na łamach wspomnianej książki.

„Między waszymi wyobrażeniami a rzeczywistością istnieje przepaść. Zakładam, więc, że czytając tę książkę, będziecie mieli mieszane uczucia. Gwarantuję wam jednak mimo wszystko dobrą zabawę i autentyczność wypowiedzi. Jeśli przeklinam, to prawdziwie, ale jeśli pojawi się smutek, to myślę, że też go odczujecie” – czytamy w „Jak zdradzają Polacy”.

„Kreatywność ludzka nie zna granic”

Dariusz Korganowski rozkłada pracę prywatnego detektywa – na tyle, na ile to możliwe – na czynniki pierwsze, zwracając uwagę na ograniczenia, w ramach których muszą się poruszać członkowie tej branży. Dokonuje pewnego rodzaju klasyfikacji klientów, którzy się do niego zgłaszają, a także zwraca uwagę na to, że nawiązują oni współpracę ze skrajnych powodów. Oprócz standardowego, czyli chęci sprawdzenia uczciwości partnera, pobudki mogą bazować na najniższych instynktach. Z praktyki zawodowej Korganowskiego wynika, że niektórzy chcą się rozwieść i po prostu… szukają „haków”.

„Na pewno po rozwiązaniu dziesiątek czy setek spraw jesteśmy w stanie zauważyć pewne schematy zachowań. To kwestia doświadczenia, które zdecydowanie ułatwia nam pracę. Nie możemy jednak osiąść na laurach, bo kreatywność ludzka nie zna granic. Po zamknięciu danej sprawy jeszcze raz spokojnie ją sobie analizujemy, bo zawsze się dzięki temu uczymy. Ta praca to nieustanna nauka, doskonalenie się – nie tylko w teorii, ale właśnie w praktyce, na żywym organizmie. Żadne szkolenia, prezentacje i podręczniki nie przewidzą i nie zastąpią tego, co może komuś strzelić do łba na żywo” – czytamy w „Jak zdradzają Polacy”.

„Jak zdradzają Polacy” to książka, w której poznamy mnóstwo historii – odmiennych, ale z przeplatającymi się cechami wspólnymi. Detektyw opowiada np. o mężczyźnie, którego zgubiła pewność siebie, bo wyszedł z założenia, że w pewnych okolicznościach nie musi zachowywać żadnych środków ostrożności, czy o osobach, które od wielu lat prowadziły podwójne życie, a dekonspiracja nastąpiła w najmniej spodziewanym momencie i stanowiła wyłom, w wydawać by się mogło, misternym planie.

instagram

Korganowski opowiada także o różnych reakcjach na wieść o zdradzie – niektórzy pokrzywdzeni potrafią zachować zimną krew, by się zemścić, a innymi targają emocje nie do opanowania. Czasami fala nienawiści przyłapanych na gorącym uczynku wylewa się na detektywów, którzy są obiektami gróźb.

„Detektyw o zdradach powie ci wszystko, czego jeszcze nie wiesz- bo nie zdradzałeś, bo nie byłeś zdradzany, a co najważniejsze – bo nie rozpracowywałeś nigdy kogoś, kto zdradza. Ja to robię na co dzień. Wiem, jak kreatywni bywają ludzie. Wiem, gdzie popełniają błędy – czasem głupie, już na starcie, czasem bardziej złożone, chociaż skutecznie romansowali przez lata. W końcu wiem, jak zdradzanym ludziom pomóc – jako detektyw, czasem trochę jako psycholog, ale przede wszystkim jako człowiek. Dokładnie o tym wszystkim jest ta książka” – czytamy w „Jak zdradzają Polacy”.

Jaki jest morał?

Dużym atutem omawianej pozycji jest to, że Dariusz Korganowski opisuje metody, którymi posługują się detektywi, a przeplata je opisami konkretnych zleceń. Nie sili się na spektakularność historii, chociaż trzeba przyznać, że potrafią one zaskoczyć. Wyjaśnia na czym polega metoda na „ekipę sprzątającą” czy „dostawcę pizzy” oraz jak wiele informacji można pozyskać od osób, które powinny się zajmować ochroną danych obiektów. Pokazuje, że czasami najprostsze rozwiązania mogą okazać się niezwykle skuteczne. W książce zamieszczono także przykładowe sprawozdanie z obserwacji, żeby czytelnik mógł zobaczyć pracę detektywów dosłownie od kulis.

Przekleństwa, pikantne szczegóły oraz intymne opisy przewijają się przez całą książkę. Wrażliwsi czytelnicy mogą odczuć pewnego rodzaju przesyt i niesmak wielością powyższych. Inni jednak mogą stwierdzić, że w wypowiedziach Korganowskiego nie ma półśrodków.

Na książkę „Jak zdradzają Polacy” można patrzeć na wiele sposobów i z różnych perspektyw. Z jednej strony opisane zostały symptomy, które mogą świadczyć o zdradzie, co może stanowić podpowiedź dla osób, które względem swoich partnerów mają pewne podejrzenia. Z drugiej jednak, ponieważ zostały tutaj przedstawione np. najczęściej popełniane błędy, może być wykorzystywana przez osoby, które swoją nieuczciwość chcą ukrywać. Trzeba jednak oddać Korganowskiemu to, że na pytanie, jak nie dać się przyłapać na zdradzie, odpowiada: „nie zdradzać”.

Czytaj też:
„Epidemia to taki stan wojny”. Wstrząsająca opowieść o walce z COVID-19

 3
  •  
    Zdrada to podłość, lepiej normalnie się rozwieść i odejść.
    •  
      Polacy się zdradzali, zdradzają i zdradzać będą, ale jeśli się da, lepiej wykorzystać wszystkie możliwe środki, by się temu nie dać.
      •  
        Telewizja klamie, tak samo jak zdradzajacy. Pan detektyw bluzga i wcale sie nie dziwie, bo pewnie tez go krew zalewa. Niech robi swoje i walczy z ta banda oszustow.

        Czytaj także