Dawid Podsiadło i „konkrety hardkory”. Nowy singiel, płyta i trasa

Dawid Podsiadło i „konkrety hardkory”. Nowy singiel, płyta i trasa

Dawid Podsiadło
Dawid PodsiadłoŹródło:Newspix.pl / GRZEGORZ LYKO
Na tę wiadomość od miesięcy czekały setki tysięcy fanów. Dawid Podsiadło poinformował, że jesienią ukaże się kolejna jego płyta. Przy okazji piosenkarz zdradził, że w piątek zadebiutuje pierwszy singiel z nadchodzącego albumu, a na deser przedstawił kalendarz jesiennej trasy koncertowej zatytułowanej „Postprodukcja”.

„Może dzisiaj, w ramach walki z przeciąganiem budowania napięcia, powiem od razu konkretne rzeczy, takie na maksa hardkory jeden po drugim. Po każdym proszę brać fajny oddech i takie robić może okrzyki, czy chociaż pomruki, zachwytu”. - napisał na Instagramie Dawid Podsiadło. Następnie przeszedł do dzielenia się z fanami radosnymi informacjami.

Dawid Podsiadło nagrał płytę i rusza w trasę

Piosenkarz zaczął od nowiny o premierze najnowszego singla zatytułowanego „Post”. Jak na razie, Podsiadło zagrał nową kompozycję wyłącznie na żywo podczas koncertu w gdańskiej Ergo Arenie. Studyjnej wersji kompozycji promującej nadchodzący album będziemy mogli posłuchać w piątek o północy. Dawid dodał, że będzie to jeden z wielu singli, którymi będzie sukcesywnie dzielił się ze swoimi fanami.

„No ale jak singiel, to chyba jakaś płyta, tak?” - pisze dalej muzyk. I faktycznie, kolejnym konkretem okazała się przybliżona data premiery czwartego studyjnego albumy artysty. Płyta ukaże się jesienią tego roku, a usłyszeć ją w całości na żywo będzie można podczas trasy koncertowej, która rozpocznie się w październiku i zakończy w grudniu. Dawid Podsiadło wystąpi kolejno w: Szczecinie, Gdańsku, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Łodzi, Poznaniu i Warszawie.

instagram

Już w środę o godzinie 12.00 rozpocznie się przedsprzedaż biletów. Standardowa sprzedaż ruszy w czwartek, kiedy wypuszczona zostanie pierwsza ograniczona pula biletów. Ostatnie wejściówki będzie można kupić w piętek po debiucie najnowszego singla artysty.

Kwiat Jabłoni: Głośno mówimy o tym, co nam się w Polsce nie podoba