"Syrena Warszawska" dla Stuhra

"Syrena Warszawska" dla Stuhra

Jerzy Stuhr odebrał "Syrenę Warszawską" za film "Duże zwierzę". To już druga nagroda dla tego reżysera w ciągu trzech lat. Pierwszą dostał ją w 1998 roku za "Historie miłosne".
"Duże zwierzę" zostało nagrodzone za "szlachetne przesłanie wyrażone przy pomocy skromnych środków artystycznych". "Jest to przykład możliwości stworzenia kameralnego filmu, który pobudza do refleksji nad problemami egzystencjalnymi" - powiedział podczas uroczystości wręczenia nagród w warszawskim Klubie Dziennikarza przewodniczący jury Stanisław Zawiślański.

"To pierwszy mój film, przy którego tworzeniu liczyłem się tylko ze względami artystycznymi. Zrobiłem go dokładnie tak, jak chciałem go zrobić, przeciw modom, przeciw obecnemu tempu życia, kolorowej taśmie. Liczyłem się tylko z wolą scenarzysty - mojego przyjaciela Krzysztofa Kieślowskiego. Tym przyjemniej mi odbierać tę nagrodę, jedyną polską nagrodę filmową, która trafiła do mnie po raz drugi" - powiedział Jerzy Stuhr. Dodał, że obecnie "Duże zwierzę" jest prezentowane na festiwalu filmowym w San Francisco.

W kategorii "film zagraniczny" w tym roku nagrodzony został "American Beauty" w reżyserii Sama Mendesa "za błyskotliwe i  ironiczne ukazanie współczesnych zagrożeń cywilizacyjnych, przed którymi stajemy każdego dnia".

Nagroda "Syrena Warszawska" należy do najstarszych polskich nagród filmowych. Po raz pierwszy została przyznana w 1956 roku, a  jej pierwszymi laureatami byli Jerzy Kawalerowicz za film "Cień" oraz w kategorii filmu dokumentalnego Jerzy Hoffman i Edward Skórzewski za "Uwaga, chuligani".

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także