Dlaczego fani odwracają się od 30 Seconds To Mars

Dlaczego fani odwracają się od 30 Seconds To Mars

Dodano:   /  Zmieniono: 3
30 Second To Mars skrytykowali nawet fani zespołu
Fani zespołu 30 Seconds To Mars są gotowi zrobić niemal wszystko dla uwielbianych muzyków. Pojawiają się jednak zarzuty, że muzycy z Jaredem Leto na czele wykorzystują to bez skrupułów.
Ostatnio grupa została skrytykowana, kiedy na stronie internetowej  zaapelowała do swoich fanów, by wytatuowali sobie na ciele wersy z tekstu piosenki. Było to potrzebne zespołowi do realizacji teledysku do singla "Do or die", w którym  ma się pojawić kolaż stworzony z takich tatuaży. Ma to być w tzw. "lyric video", czyli nawet nie tradycyjny klip.

Fani kapeli nazwali kampanię "nieodpowiedzialną" i "szaloną". Wcześniej frontman Enter Shikari, Rou Reynolds, skrytykował praktyki wielu zespołów, które za spotkania meet&greet żądają od fanów opłat sięgających kilkuset dolarów . Swoją krytykę zilustrował linkiem prowadzącym właśnie do strony "Marsów" z informacją o takim spotkaniu.

Muzycy kapeli stworzonej przez wokalistę Jareda Leto i jego starszego brata Shannona, nagrali dotąd cztery albumy: 30 Seconds to Mars (2002), A Beautiful Lie (2005), This Is War (2009) i Love Lust Faith + Dreams (2013).

em, megafon.pl

Fot. By JASON ANFINSEN (30 seconds to mars on Flickr) [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons
 3
  • Madeleine   IP
    Ja jestem w Echelon i kiedyś miałam z Marsami wielki problem i zastanawiałam się nad odejściem z "Rodziny". Jednak pieniądze nie odgrywały tu żadnej ważnej roli. Oni bardzo dużo pracują, a że na dodatek jest ich pasją?? Nawet lepiej :) Uważam, że często przesadzają z cenami... wszystkiego!! 30STM zawsze mieli szalone pomysły, a to, że Echelon się sprzeciwił, to wcale nie znaczy, iż się odwraca, tylko że ma głowę na karku i własny rozum, a nie jest są ślepo zapatrzony, niczym zwykły fan. Ja również nie mam zamiaru robić sobie tatuażów z tekstami lub symbolami używanymi przez 30STM, ale co kto lubi. Jest to związane nie tylko z moim widzimisię, lecz także z moją religią. Nie ma zakazu na tatuaże, ale na pewne symbole i owszem. Za bardzo kocham Boga, by na piedestale stawiać sobie Marsów, ale oni też są dla mnie ważni.
    • Gość.   IP
      Nie sądzę by fani się od nich odwrócili, akcja z tatuażami już została wyjaśniona między zespołem a nimi. Fani nie pierwszy raz wystąpili by w teledysku, a że była taka wizja a nie inna, też nikt nie prosił o zrobienie stałego tatuażu....mógłby być z henny czy czegoś innego. Sprawa została rozdmuchana jakby nie wiadomo co to było.
      • special.k   IP
        Moim zdaniem ten artykuł to kompletna bzdura. To, że fani skrytykowali ostatni pomysł dotyczący robienia tatuaży w celach stworzenia teledysku, nie świadczy jeszcze o tym, że odwracają się od zespołu. Tak samo jak komentarz frontmana Enter Shikari nt. odpłatnych spotkań z zespołem. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Faktem jest, że ceny takich pakietów meet&greet są nie na naszą kieszeń, ale znajdują się i tacy, którzy z tego korzystają. Nie jest to pierwszy zespół, który ma coś takiego w ofercie biletowej. Kwestia tatuaży była nieprzemyślana, ale również nie był to obowiązek, zważając na fakt, że fani zespołu co rusz tatuują sobie wersy z różnych piosenek. Krytyka ze strony fanów pojawia się zawsze, w przypadku jakiegokolwiek zespołu, ale nie jest to dowód na ich odwracanie się od bandu. Jak na tak prestiżową gazetę, artykuł (nie wiem czy 3 akapity sic! to już artykuł) beznadziejny. Nie wspominając o nie związanej z niczym wzmiance o wydanych przez zespół albumach.

        Czytaj także