Polfejs.pl, czyli polska odpowiedź na Facebooka. Krótka wizyta w alternatywnym świecie

Polfejs.pl, czyli polska odpowiedź na Facebooka. Krótka wizyta w alternatywnym świecie

O polskiej odpowiedzi na Facebooka po raz pierwszy głośno mówiło się pod koniec 2016 roku, kiedy to portal Marka Zuckerberga zaczął blokować profile narodowców, reklamujących Marsz Niepodległości. Choć wtedy pomysł ten zbywany był śmiechem, portal Polfejs.pl rzeczywiście powstał. Postanowiliśmy założyć na nim konto i trochę się rozejrzeć.

Galeria:
Polfejs.pl - polski odpowiednik Facebooka

Sympatycznie jest od samego początku. Przy rejestracji Polfejs.pl każe nam zdecydowanie się określić, dając do wyboru trzy opcje. Chcemy założyć konto, ponieważ: jesteśmy patriotami, jesteśmy „Prawi” i chcemy, ewentualnie dlatego, że zablokowano nas na Facebooku. Z dumą klikamy na pierwszą odpowiedź i z odważnym sercem ruszamy naprzeciw wyzwaniu. Po wpisaniu danych osobowych wita nas strona główna, całkiem podobna do tej znanej z Facebooka. Wyróżnia ją nietypowe powitanie: „Witaj Patrioto”. Na górze ekranu widnieje komunikat od twórców strony, o usuwanie zdjęć profilowych, które tworzą swego rodzaju spam na Polfejsie. Ale to nie problem, jest także obietnica poprawienia sytuacji „w sobotę”.

Po prawej stronie ekranu, oprócz reklam, widzimy statystyki najczęstszych hasztagów. Dominują te związane z bliżej nieokreślonym „kalifatem”, zdrowiem i sprzeciwem wobec UE. W trendach jest też hasztag #test – prawdopodobnie przez młody staż portalu. Wróćmy do reklam, bo to zdecydowanie interesująca część witryny. Gdziekolwiek się nie ruszymy, zewsząd atakuje nas dobra, polska... kiełbasa. Często natykamy się też na polecane strony z dowcipami i wiadomościami antyunijnymi. No cóż, trzeba będzie się przyzwyczaić.

Po lewej stronie Polfejsa znajdziemy odnośniki do zamieszczonych w serwisie filmów, ogłoszeń, wydarzeń i blogów. Ogłoszenia to ciekawa opcja, pozwalająca nam np. oddać niepotrzebnego Świeżaka potrzebującym albo kupić coś za pośrednictwem portalu od innego użytkownika. Wydarzeń na ten moment nie ma zbyt wielu, ale jest już zapowiedź listopadowego Marszu Niepodległości. W końcu to z jego przyczyny całe to zamieszanie i potrzeba stworzenia nowego portalu. Dalej mamy jeszcze gry (niestety obecnie jest to pusty dział), albumy ze zdjęciami, polubione strony i grupy, do których się zapisaliśmy. Własnych artykułów jeszcze nie mamy, ponieważ jesteśmy tu tylko gościnnie.

Po krótkim pobycie na Polfejsie uwagę przykuwa zwłaszcza jedna rzecz. Mianowicie, pełno tutaj internetowych trolli i osób, które chciałyby zabawić się kosztem Patriotów i Rodaków, pisanych na tym portalu wielką literą. Po spędzeniu zaledwie kwadransa na stronie natknęliśmy się na porównania Jarosława Kaczyńskiego do Hitlera, wiadomości obrażające narodowców i... profil Komitetu Obrony Demokracji. Choć w tym wypadku nie jesteśmy pewni – być może jacyś działacze KOD-u już rozszerzyli swoją agitację na nowe media społecznościowe. Wizyta na Polfejsie z pewnością należała do interesujących. Projekt wydaje się być bardzo ciekawym przedsięwzięciem i z pewnością po zainwestowaniu pewnego czasu i środków w prace nad nim, będzie mógł stanowić konkurencję dla Facebooka. Jak dużą? Będziemy to sprawdzać regularnie. Z pewnością warto będzie tu wrócić 11 listopada.

Czytaj także:
"Stop cenzurze". Narodowcy protestowali przed siedzibą Facebooka
Czytaj także:
Facebook przywrócił konto narodowców. Profil "Marsz Niepodległości" jest znowu aktywny

 5
  •  
    Treść została usunięta
    • Ja wiem że drwienie z przekonań ludzi którzy jeszcze traktują swój Kraj poważnie to dzisiaj główny trend liberalnych buraczków, ale mam nadzieję że redakcyjne pastuszki też będą miały takie poczucie humoru kiedy w końcu ten Kraj stracą na rzecz "politycznej poprawności" i "błogosławionego - multi-kulti". Zobaczymy wtedy czy dzisiejsza "paranoja" była nieuzasadniona. Ja odpowiedź na pytanie już znam - A "dziennikarze" się w końucu przekonają. Jakoś nie śmieje się z tego 80% świata.
      • No nie wiem, czy jako weganka i antyklerykalna ateistka o nacjonalistycznych poglądach będę tam mile widziana. I ta "zewsząd atakująca nas dobra, polska... kiełbasa" to niby co to do diabła ma być? :)

        Czytaj także