W uchu swojego psa zobaczyła... twarz Donalda Trumpa. Dalej wszystko potoczyło się błyskawicznie

W uchu swojego psa zobaczyła... twarz Donalda Trumpa. Dalej wszystko potoczyło się błyskawicznie

To mogła być zwykła zbiórka na portalu crowdfundingowym. Gdy jednak dokładnie przyjrzano się zdjęciu, temat psa pewnej 25-latki szybko obiegł brytyjskie media. Wszystko za sprawą niecodziennego podobieństwa...

25-letnia Jade Robinson wrzuciła do sieci zdjęcie z wizyty u weterynarza, podczas której jej pies rasy beagle miał czyszczone uszy. Ze względu na specyficzną budowę, konieczne jest regularne kontrolowanie ich stanu, ponieważ są one narażone na infekcję, gdyż kanał słuchowy jest słabo wietrzony.

Kobieta początkowo nie widziała nic dziwnego w zdjęciu - dopiero jej przyjaciółka zwróciła uwagę, że fałdy w uchu zwierzaka imieniem „Chiefs” układają się w zarys twarzy... prezydenta Stanów Zjednoczonych. „Ten moment, gdy orientujesz się, że twojego psa boli ucho, bo ma w środku... Donalda Trumpa” – komentuje na Facebooku Jade Robinson. Podobieństwo pogłębia odcień sierści zwierzęcia, który jest zbliżony do koloru włosów Donalda Trumpa.

Galeria:
Zbiórka na leczenie beagla dzięki... Donaldowi Trumpowi

Cała sprawa byłaby zabawna, gdyby nie fakt, że beagle... cierpiał. Okazało się bowiem, że zwierzę ma w uchu cystę, która powoduje dużą bolesność. Jego właścicielka uznała, że warto wykorzystać nagłą popularność zwierzęcia, o którym zaczęły pisać brytyjskie media, by mu ulżyć. Na portalu crowdfundingowym powstała więc zbiórka pieniędzy na zabieg pod narkozą, dzięki któremu możliwe byłoby dokładne zbadanie ucha i ewentualne usunięcie cysty. Potrzebne środki - 450 funtów, udało się szybko zebrać, a zwierzę trafiło do specjalisty, który dokładnie wypłukał i zbadał jego uszy oraz zaplanował dalsze leczenie.

Czytaj także

 3

Czytaj także