Gwiazdor tenisa pogryziony przez serwala. Trzymał go w domu

Gwiazdor tenisa pogryziony przez serwala. Trzymał go w domu

Ołeksandr Dołhopołow przekonał się na własnej skórze, że w jego serwalu wciąż drzemie sporo z dzikiego zwierzęcia. Ukraiński tenisista pokazał ślady kłów, które wbił mu w łydkę zwierzak.

Galeria:
Ołeksandr Dołhopołow i jego serwal

Serwale to drapieżne ssaki z gatunku kotowatych. Choć naturalnie występują na południe od Sahary i prowadzą samotniczy tryb życia, dają się oswoić. Serwale bądź ich hybrydy z kotami bywają trzymane jako zwierzęta domowe.

O tym, że posiadanie dużego kocura z odpowiedniej wielkości kłami bywa kłopotliwe, przypomniał sobie gwiazdor ukraińskiego tenisa, były numer 13. w rankingu singlistów, Ołeksandr Dołhopołow. Tenisista zamieścił na  zdjęcie swojej pogryzionej przez zwierzę łydki. „Nadal chcecie serwala? Najpierw zastanówcie się, czy dacie temu radę. Ten kot wymaga szacunku, to nie słodki domowy kociak. Ma ładne, proste zęby. Weszły idealnie” – napisał zawodnik.

Mimo że w tym wypadku serwal okazał się dość niewdzięcznym lokatorem, na Instagramie Dołhopołowa można znaleźć liczne dowody na zażyłość między zwierzęciem i jego panem. Co sądzicie o trzymaniu w domu dzikich zwierząt?

Czytaj także

 1