Paulo Coelho zdradził, że wspólnie z Kobe'em Bryantem pisał książkę. Co dalej z tym tytułem?

Paulo Coelho zdradził, że wspólnie z Kobe'em Bryantem pisał książkę. Co dalej z tym tytułem?

Paulo Coelho
Paulo Coelho / Źródło: Newspix.pl / zuma
Autor „Alchemika” i „Pielgrzyma” pracował nad książką z tragicznie zmarłym Kobe'em Bryantem. Paulo Coelho poinformował na Twitterze, że w związku ze śmiercią koszykarza przerywa wszelkie działania związane z tym projektem i kasuje gotowe strony. Fani namawiają go jednak do kontynuowania pracy.

O niespodziewanej kooperacji pisarza z koszykarzem Paulo Coelho poinformował na Twitterze krótko po śmierci zawodnika. „Byłeś kimś więcej niż wielkim graczem, drogi Kobe. Nauczyłem się wiele podczas obcowania z tobą. Usunę szkic natychmiast, ta książka straciła sens” - pisał Brazylijczyk. Fani zawodnika Lakersów mają jednak inny pomysł. Namawiają pisarza, by dokończył pisać książkę i oddał tym samym cześć zmarłemu. Sam wpis cieszy się ogromną popularnością. Polubiło go już ponad 55 tys. osób.

Coelho w rozmowie z „Associated Press” powtarza, że bez Bryanta dalsze pisanie książki nie ma sensu. Ujawnił, że miał to być tytuł skierowany do dzieci, zwłaszcza za biednych rodzin. Dodał jednak, że w przyszłości zamierza napisać o Kobe'em i tym, jego charakterze oraz rzeczach, których się od niego dowiedział.

Katastrofa helikoptera

Przypomnijmy, że pierwsze doniesienia o tragicznej śmierci 41-letniej gwiazdy NBA pojawiły się w niedzielę 26 stycznia. Początkowo media donosiły za biurem szeryfa hrabstwa Los Angeles, że na pokładzie helikoptera, który rozbił się na wzgórzu Calabasas, było pięć osób, w tym Kobe Bryant. Jeszcze tego samego dnia okazało się, że wraz z nim podróżowała m.in. 13-letnia córka koszykarza, Gianna. Z czasem ustalono, że ofiar tragedii jest więcej – helikopterem leciało łącznie 9 osób.

W wyjaśnianie przyczyn wypadku zaangażowały się Federalna Administracja Lotnictwa i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu. Szeryf hrabstwa Los Angeles Alex Villanueva w trakcie konferencji prasowej podkreślił, że ustalenie okoliczności tragedii może zająć tygodnie. Podkreślił, że prace specjalistów utrudnia położenie miejsca wypadku. – To logistyczny koszmar, ponieważ nie łatwo tam dotrzeć – zaznaczył Alex Villanueva. Jak dodał, na miejscu pojawiło się wielu gapiów, których trzeba było usuwać, by m.in. nie zacierali śladów i sami nie narażali się na niebezpieczeństwo.

Doktor Jonathan Lucas z biura koronera podkreślił, że na miejscu pracuje wielu specjalistów, ale drobiazgowe przeszukanie terenu zajmie kilka dni. – Naszym następnym priorytetem jest identyfikacja ofiar i powiadomienie rodzin – mówił.

Odeszła gwiazda

Kobe Bryant był gwiazdą światowego formatu. Rozpoznawalnością przebijał go tylko Michael Jordan. Duet, który razem z Shaquille’em O’Nealem stworzył w Los Angeles Lakers, na stałe zapisze się w historii NBA. W trakcie swojej kariery Bryant pięciokrotnie zdobywał mistrzostwo ligi, dwukrotnie wybierany był MVP finałów i raz MVP sezonu zasadniczego. 18 razy zapraszano go do Meczu Gwiazd NBA. Z reprezentacją USA dwa razy zdobywał olimpijskie złoto: w Pekinie w 2008 oraz w Londynie w 2012 roku.

Czytaj także:
Kobe Bryant pisał do syna Shaquille'a O'Neala. Gdy ten odpisał, gwiazdor już nie żył
Czytaj także:
Nike, Fortnite, animacja nagrodzona Oskarem. Czym zajmował się Kobe Bryant po zakończeniu kariery?
Czytaj także:
Kobe Bryant był laureatem Oscara. Zobaczcie animację, za którą otrzymał statuetkę

Źródło: Associated Press

Czytaj także

 0