Książka

Książka

Książki, zdjęcie ilustracyjne
Książki, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. mediainst

Upadek Gileadu

To się musiało stać. „Opowieść podręcznej” wybitnej kanadyjskiej pisarki Margaret Atwood przed laty zdobyła rozgłos, ale dopiero przerobiona na świetny serial sprawiła, że autorka zyskała ogólnoświatową sławę. Choć Atwood długo się przed tym broniła, w końcu uległa i napisała coś w rodzaju dalszego ciągu słynnej powieści. I podjęła polemikę z serialowym rozwojem wątków jej powieści. „Testamenty” nie są utworem tak świetnym jak „Opowieść podręcznej”, ale dobrze, że powstały. Autorytarna, mizoginiczna kraina Gilead jest w stanie upadku, bo taki twór państwowy nie ma prawa istnieć zbyt długo, co wiemy z historii wszystkich satrapii stworzonych w realnym świecie. Na jego kryzysową fazę czytelnik patrzy oczyma trzech kobiet, których opowieści przeplatają się i układają w mądrą narrację.

Mozaika z pamięci

Trzeci tom prozy Ahsana Ridhy Hassana pokazuje, jak świetnie krakowski autor rozwija się i jaką osiągnął literacką biegłość.

Portretuje młodego, pełnego rozterek pisarza uwikłanego w pracę nad reportażową książką o zbrodni na prowincji. Niby ją już kończy, ale czuje, że czegoś w niej brakuje i że nie udało mu się dogrzebać do całej prawdy. A drugim wątkiem powieści jest oczywiście życie prywatne bohatera: partnerka w ciąży i z jednej strony pragnienie ułożenia sobie życia, a z drugiej – strach przed stabilizacją. Dla dziewczyny chłopak wyprowadza się z Krakowa, ale nostalgia nieustannie podsuwa mu obrazki z luzackiej przeszłości.

Zresztą cała ta powieść skomponowana jest jak mozaika sprawnie opisanych scen, pokazywanych nie w porządku chronologicznym, ale w szyku nadanym im przez pracę pamięci. Bynajmniej nie znaczy to, że panuje w niej chaos, przeciwnie – narrator, jak pisze na zakończenie, „wraca po własnych śladach tam, skąd przyszedł”. I powstała z tego precyzyjna opowieść o labiryncie ludzkich rozterek, wspomnień i codziennych zdarzeń. Na ile oczywiście można z precyzją odnajdować się w labiryncie.

Zagrabione i ukryte

Druga wojna światowa przyniosła nie tylko cierpienie i śmierć milionów osób, lecz także grabież cennych przedmiotów, dzieł sztuki i zasobów finansowych na niewyobrażalną skalę. W miarę jak zbliżał się jej koniec, naziści z coraz większą determinacją starali się ratować to, co ukradli, a jeśli nie dało się wywieźć łupów z kraju, to przynajmniej chcieli go ukryć w nadziei, że po jakimś czasie cichcem je odzyskają. Szczególnie dużo skrytek zorganizowali na Dolnym Śląsku, co z kolei rozbudzało wyobraźnię służb państwowych i prywatnych poszukiwaczy. Doktor J. Robert Kudelski bada te sprawy od lat i w kolejnej książce zajął się złotem Wrocławia, czyli zasobami wrocławskich banków. W drobiazgowo udokumentowanej pracy przedstawia kolejne fale śledztw, które trwają już od ponad 70 lat. Puenta jest zaskakująca, a dokumentalna opowieść intrygująca.

Okładka tygodnika WPROST: 10/2020
Artykuł został opublikowany w 10/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0