"Kuba". Recenzja biografii Jakuba Błaszczykowskiego

"Kuba". Recenzja biografii Jakuba Błaszczykowskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie przepadam za biografiami sportowców publikowanych jeszcze podczas trwania ich karier. Z prostej przyczyny – już w momencie oddania książki do druku tekst staje się nieaktualny.
Każdy kolejny mecz to nowy, brakujący rozdział. Inna sprawa, gdy książka nie tyle jest biografią, co charakterystyką bohatera. Kubie bliżej tej właśnie formy. Celem tej książki jest znalezienie odpowiedzi na pytanie, jakim człowiekiem jest Jakub Błaszczykowski, wybitny reprezentant, były kapitan reprezentacji, a nie jak przebiega(ła) jego sportowa kariera.

Jak wiadomo, ogromny wpływ na życie Błaszczykowskiego miało jedno tragiczne wydarzenie. Gdy był jedenastoletnim chłopcem, jego ojciec zamordował mu matkę. Ten właśnie dramat stanowi oś opowieści i jej główny motyw. Ukłony należą się autorce Małgorzacie Domagalik, która potraktowała temat z wyczuciem. Śmierć matki nie pełni tu roli bulwarowej atrakcji, wabika do czytania, z drugiej jednak strony autorka potrafi zbudować odpowiednie napięcie, dawkując informacje przed pełnym opisem całego zajścia.

Lektura z pewnością przyniesie odpowiedź, kim jest Jakub Błaszczykowski. Czytelnik może złożyć obraz osobowości piłkarza z kilku elementów układanki, z jakich składa się treść książki. Są to: wypowiedzi rodziny, przyjaciół z dzieciństwa i kolegów z boiska, wywiady z samym Błaszczykowskim oraz spojrzenie samej autorki. I muszę przyznać, że tego autorskiego „ja” jest trochę za dużo. Domagalik opisuje, jak to odbiera smsy od Kuby, jada z Błaszczykowskimi kolacje albo rozmawia z selekcjonerem Adamem Nawałką – i waha się, czy może zacytować tę rozmowę, by w końcu tego nie zrobić (?!… a to ponoć szczera książka) – momentami zamiast książki o Kubie otrzymujemy relację z pisania książki o Kubie.

O ile charakterystyka Błaszczykowskiego udała się bardzo dobrze i pod tym względem autorka wykonała doskonałą pracę, o tyle w książce, kosztem psychologii, kuleje… futbol. Prawdopodobnie zepchnięcie piłki na margines było zamierzone, ale koniec końców to opowieść o piłkarzu. Nie chodzi mi o soczyste anegdoty z szatni (tych naczytałem się w Szamo), ale chciałbym wiedzieć, co były kapitan reprezentacji sądzi o ważnych sprawach dotyczących kadry narodowej. Tymczasem o konflikcie z Lewandowskim pada jedno zdanie (ok, może tyle wystarczy – temat i tak jest wyolbrzymiony przez media), ale EURO 2012 – dla bohatera turniej życia! – został sprowadzony do afery biletowej. Koniec. Nic o naturalizowaniu reprezentantów, ani słowa o Ludoviku Obraniaku czy aferze samolotowej, po której po wyrzuceniu z kadry Żewłakowa i Boruca, Błaszczykowski dostał na stałe opaskę kapitańską. A to właśnie odebraniu Błaszczykowskiemu opaski został poświęcony cały rozdział o reprezentacji. To temat bieżący w momencie pisania, ale szybko tracący na aktualności. Już teraz nie budzi żadnych emocji, a gdy ktoś sięgnie po tę książkę za rok, zupełnie nie zrozumie, o co tyle hałasu…

Dla kogo jest więc ta książka? Dla fanów Jakuba Błaszczykowskiego nie tyle jako zawodnika, co osoby. Kuba niekoniecznie trafi w czytelnicze gusta każdego kibica piłkarskiego. Ale już fan reprezentacji powinien tę książkę przeczytać. A przede wszystkim – selekcjoner i koledzy Błaszczykowskiego z szatni.

Recenzja ukazała się w serwisie bookznami.pl

Kuba, Małgorzata Domagalik, Jakub Błaszczykowski
 0

Czytaj także