Archiwum Herberta w Bibliotece Narodowej

Archiwum Herberta w Bibliotece Narodowej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Archiwum poety Zbigniewa Herberta zostało przekazane w poniedziałek Bibliotece Narodowej przez jego spadkobierczynię, żonę poety Katarzynę Herbertową oraz jego siostrę Halinę Herbert-Żebrowską.
Uroczystość odbyła się w warszawskim Pałacu Rzeczypospolitej - siedzibie działu zbiorów specjalnych Biblioteki Narodowej.

Obecny podczas uroczystości premier Jarosław Kaczyński podkreślił, że przekazanie archiwum jest związane m.in. z obowiązkami państwa i sposobem ich realizowania. "Państwo powinno czynić wszystko, by to co pozostało po wielkich przedstawicielach polskiej kultury było na co dzień dostępną częścią naszych zasobów dziedzictwa kulturowego" - powiedział Kaczyński.

"Dzisiaj odbywa się akt budowy owego dziedzictwa - akt przejęcia przez państwo tego wszystkiego, co pozostało po Zbigniewie Herbercie - po wielkim poecie, po wielkim Polaku" - zaznaczył premier. W jego ocenie "to powinna być stała praktyka wykonywania swoich obowiązków przez polskie państwo".

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski podkreślił, że archiwum Herberta będzie stanowić osobną, ale integralną część zbiorów Biblioteki Narodowej. "Zdecydowaliśmy też o ufundowaniu specjalnego programu stypendialnego dla badaczy twórczości Zbigniewa Herberta. Biblioteka będzie operatorem tego programu; od przyszłego roku najlepsze projekty badawcze będą mogły z niego skorzystać" - podkreślił. Ujazdowski dodał też, że "wszystko wskazuje na to, że rok 2008 będzie Rokiem Zbigniewa Herberta".

Żona poety Katarzyna Herbertowa oceniła, że spuścizna twórcza Zbigniewa Herberta znalazła się w miejscu "odpowiednim i godnym jego dzieła". "Życie twórcze Zbigniewa Herberta było zawsze związane z docieraniem do źródeł kultury. W swych wędrówkach po Europie, w tym także w Polsce, spędzał niezliczone godziny w muzeach i bibliotekach właśnie i odnosił się do tych miejsc z czcią i szacunkiem" - podkreśliła.

Siostra Zbigniewa Herberta, Halina Herbert-Żebrowska mówiła, że jego wolą było złożenie swojego dorobku twórczego w bibliotece Beinecke Uniwersytetu Yale (USA). Przypomniała, że kiedy Katarzyna Herbertowa chciała uzyskać zgodę na wywiezienie z kraju archiwum, opinia publiczna optowała za pozostawieniem archiwum w kraju.

"Spadkobierczynie miały trudny problem - z jednej strony obowiązek stosowania woli poety, z drugiej - życzenie społeczeństwa. To nie było niemiłe, to znaczyło że spuścizna Herberta jest potrzebna w kraju, cenna i droga" - mówiła siostra poety. "Dzisiaj świętujemy szczęśliwe zakończenie tej historii. Los archiwum jest przesądzony. Zwyciężył vox populi" - podkreśliła.

Oprócz umowy o przekazaniu archiwum Herberta Bibliotece Narodowej, w poniedziałek podpisano też wspólną deklarację premiera Jarosława Kaczyńskiego i ministra kultury Kazimierza Michała Ujazdowskiego.

"Zwracamy się do Biblioteki Narodowej z poleceniem otoczenia Archiwum troską szczególną, odpowiadającą wielkiej wartości spuścizny materialnej, jaką stanowią rękopisy utworów Zbigniewa Herberta. Polecamy również jak najszybsze opracowanie zasobu Archiwum oraz jego udostępnienie dla celów badawczych" - czytamy w deklaracji.

Spuścizna Zbigniewa Herberta to ogromny zbiór rękopisów oraz maszynopisów, wśród których znajdują się m.in. wiersze ze słynnym cyklem "Pan Cogito", utwory teatralne, notatki, rysunki. Eseje takie jak np. "Martwa natura z wędzidłem" czy "Barbarzyńca w ogrodzie" dopełniają prywatne szkice i rysunki poety oraz jego ogromny zbiór kartek pocztowych i widokówek. Część kolekcji stanowi korespondencja - listy do Jerzego Giedroycia, Gustawa Herlinga - Grudzińskiego, Czesława Miłosza i listy prywatne. Archiwum uzupełniają fotografie oraz wycinki prasowe, które należały do Zbigniewa Herberta.

Jeszcze w grudniu planowany jest jednodniowy pokaz autografów Herberta.

pap, ss