Polki kochają jej powieści erotyczne. „Babcia zapytała, dlaczego piszę takie zboczeństwa”

Polki kochają jej powieści erotyczne. „Babcia zapytała, dlaczego piszę takie zboczeństwa”

Katarzyna Nowakowska, autorka powieści erotycznych
Katarzyna Nowakowska, autorka powieści erotycznych Źródło: Archiwum prywatne
Faceci wstydzą się pisać o seksie. A jak już się decydują, ukrywają się pod kobiecymi pseudonimami – mówi Katarzyna Nowakowska, autorka powieści erotycznych. Na początku kariery literackiej jej tytuły pojawiały się wyłącznie pod pseudonimem K.N. Haner. Dziś, obok Blanki Lipińskiej jest najlepiej sprzedającą się autorką erotyków w Polsce. Na koncie ma już ponad milion sprzedanych egzemplarzy.
Katarzyna Nowakowska, przez krytyków nazywana jest „Remigiuszem Mrozem literatury erotycznej”. Od czasu swojego debiutu literackiego, który przypada na 2015 rok, wydała aż 31 pozycji, między innymi „Sny Morfeusza”, „Zapomnij o mnie”, „Sponsor”, „Zakazany układ”, „Złe miejsce” oraz serię „Pink Book”.

Wiktor Krajewski: Miałaś pomysł na życie: chciałaś zostać pisarką. Poszłaś do rodziców, żeby pożyczyli ci pieniądze na wydanie pierwszej książki. Czułaś wstyd przed mamą, że napisałaś powieść erotyczną?

Katarzyna Nowakowska: Czułam! Do tej pory czuję! Później przez pół roku moja mama nie za bardzo wiedziała, jak do tego podchodzić, bo bała mi się zadać pytanie, skąd mi się to wzięło, dlaczego akurat powieść erotyczna. Któregoś dnia siadłyśmy i moja mama zapyta wprost: „Kasiu, ale skąd ci się wzięły te erotyki i romanse? To ze swojego doświadczenia piszesz?”.

A ja do swojej mamy odpowiedziałam: „Mamo, czy ty myślisz, że ja miałam romans z zespołem rockowym?”.

Bo moja pierwsza książka opowiadała historię dziewczyny, która jedzie w trasę z zespołem rockowym. Taki dość kontrowersyjny romans. „Nie, to jest po prostu wszystko z mojej fantazji, wyobraźni i po prostu to, co mi przychodzi do głowy, to spisuję”, dodałam. Usłyszałam tylko: „To dobrze”. Ulga. i nigdy nie wróciła do tematu. Obecnie moja mama nie ma z tym najmniejszego problemu. Najgorsza była sytuacja z babcią.

Opowiadaj. Może być ciekawie.

Moja babcia w tym roku kończy 93 lata i jak dowiedziała się, że wydaję książki bardzo się ucieszyła. Później sięgnęła po kilka pozycji. Przeczytała i również zadała mi pytanie wprost: „Kasia, ale dlaczego ty piszesz takie zboczeństwa?”. Odpowiedziałam jej: „Babciu, za twoich czasów były harlequiny i ty je czytałaś, prawda?”. Babcia przyznała mi rację. „To ja piszę takie współczesne harlequiny”. I dla babci to było wystarczające wytłumaczenie. Argument nie do przebicia. Moja babcia to emerytowana polonistka. Teraz ma półkę z moimi książkami i jest ze mnie bardzo dumna.

Artykuł został opublikowany w 18/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Ponadto w magazynie