Mamy to! Polscy siatkarze pokonali Kubańczyków w pierwszym meczu na MŚ!

Mamy to! Polscy siatkarze pokonali Kubańczyków w pierwszym meczu na MŚ!

Polska reprezentacja siatkarzy na MŚ w Warnie
Polska reprezentacja siatkarzy na MŚ w Warnie / Źródło: Twitter / @PolskaSiatkowka
W pierwszym spotkaniu MŚ Polacy zmierzyli się z reprezentacją Kuby. Mimo sporych problemów w trzecim secie nasi siatkarze pewnie zwyciężyli 3:1.

Przed rozpoczęciem pierwszego spotkania na  trener naszej kadry Vital Heynen zwracał uwagę na fakt, że w w drużynie jest jedynie pięciu siatkarzy, którzy w 2014 roku zdobywali tytuł mistrza świata. Odmłodzenie drużyny nie przeszkodziło jednak Polakom w pięknym stylu pokonać Kubańczyków 3:1. Pierwszy set był popisem gry Polaków, choć pod koniec pojawiło się kilka błędów. Set od samego początku układał się po naszej myśli. Na pierwszą przerwę techniczną reprezentanci Polski schodzili z pięciopunktowym prowadzeniem. W kolejnej partii seta bardzo dobrze funkcjonował blok. Przewaga ekipy Vitala Heynena zwiększyła się przed drugą przerwą techniczną aż do ośmiu punktów. W ostatniej partii pierwszego seta mimo kilku błędów m.in. przy pojedynku na siatce w wykonaniu Łomacza Polacy nie oddali ośmiopunktowej przewagi. Tę partię meczu wygraliśmy 25 do 18.

Początek drugiego seta to gra punkt za punkt. Dopiero od stanu 4:5 po świetnym ataku Kurka Polacy zaczęli budować przewagę. Na pierwszej przerwie technicznej Kubańczycy tracili już cztery punkty. W następnej partii seta po raz kolejny bardzo dobrze funkcjonował w naszej reprezentacji blok. Niemal do końca seta siatkarze Vitala Heynena mieli cztery punkty przewagi. Pod koniec tej partii meczu Polakom nieco krwi napsuli Arce oraz Herrera, jednak nasi siatkarze nadal utrzymywali kilikupunktową przewagę. Zagraniem ze skrzydła Michał Kubiak zakończył drugiego seta zwycięstwem Polaków 25 do 19.

Trzecia partia była fatalna w wykonaniu Polaków. Set zaczął się od asa serwisowego Castro. Nasi zawodnicy pogubili się w przyjęciu. W tej części meczu kilka błędów popełnił Bartosz Kurek. Mimo perfekcyjnych ataków Artura Szalpuka, po raz pierwszy w tym spotkaniu to Kubańczycy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8 do 7. Po powrocie na boisko Kubańczycy nieco się rozegrali, a nasi siatkarze ponownie popełniali błędy. Gutierrez pięknie atakował a Polacy nie umieli się bronić. Szczęśliwie dzięki akcji Kurka i zagrywce Kubiaka, na drugą przerwę techniczną schodziliśmy z jednopunktowym prowadzeniem. W ostatniej partii seta Kuba wysunęła się na trzypunktowe prowadzenie. W naszej kadrze zawodził atak, również ten ze skrzydeł. Wojtaszek popełnił błędy w przyjęciu i nie udało nam się obronić atomowych zagrywek Kubańczyków, którzy wygrali swojego pierwszego seta na MŚ 25 do 21.

Czwarty set rozpoczął się nerwowo. Przegrywaliśmy niemal każdą wymianę. Sytuacja na boisku wyglądała, jakby ktoś podmienił naszą reprezentację, którą oglądaliśmy w pierwszych dwóch setach. Na pierwszą przerwę techniczną Kubańczycy schodzili z przewagą 8 do 4. Szczęśliwie po serii dobrych zagrywek Michała Kubiaka i kończących bloków udało nam się wyjść z dużych opresji i doprowadzić do przewagi 16 do 10. Nasi zawodnicy mieli taką pewność w grze, że pod koniec seta prowadzili aż 10 punktami. Ta partia meczu zakończyła się zwycięstwem Polaków 25 do 14. Choć przegrywaliśmy 4 do 8, Polacy podnieśli się i pokazali ducha rywalizacji. Jest to dobry prognostyk przed kolejnymi meczami MŚ.

W spotkaniu z Kubą idealnie funkcjonował polski blok. Nasi zawodnicy mieli jednak problemy z zagrywką. Kolejny mecz na MŚ Polacy zagrają w czwartek 13 września o godzinie 16. Naszym rywalem będzie Portoryko, które w swoim pierwszym spotkaniu na MŚ zostało rozbite przez Iran 3:0 (25:19, 25:15, 25:18)

Czytaj także

 0