Ciężarówki wiozły czołgi. Mandaty wyniosą 50 tys. zł

Ciężarówki wiozły czołgi. Mandaty wyniosą 50 tys. zł

Transport czołgu bez wymaganych pozwoleń
Transport czołgu bez wymaganych pozwoleń / Źródło: ITD
Czołgi na ciężarówkach to widok niecodzienny. Zwrócili na nie uwagę inspektorzy transportu drogowego. Okazało się, że przewoźnicy nie mieli stosownych zezwoleń, a pojazdy były sporo przeładowane.

73,6 tony i 61,1 tony zamiast dopuszczalnych 40 ton ważyły ciężarówki przewożące czołgi wojskowe. Nienormatywne pojazdy, należące do prywatnych przewoźników, zatrzymali do kontroli inspektorzy łódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego.

Obie ciężarówki zostały zatrzymane w nocy (o 1:17) na ul. Rakowskiej (droga wojewódzka nr 74) w Piotrkowie Trybunalskim. Patrole ITD zatrzymały do kontroli dwa zespoły pojazdów przewożące czołgi T-72 z Morąga do Gliwic.

Ciężarówki należały do prywatnych przewoźników drogowych i ważyły z ładunkiem znacznie więcej niż pozwalają przepisy. Kierowcy nie posiadali zezwoleń na przejazd pojazdów nienormatywnych po drogach publicznych. Ciężarówki z czołgami ważyły 73,6 tony i 61,1 tony zamiast dopuszczalnych 40 ton. Oprócz tego obie ciężarówki z ładunkiem były za szerokie o prawie 1 metr. Jedna z nich była również za długa o 5,18 metra.

Nienormatywne zespoły pojazdów wraz z ładunkiem skierowano na parking strzeżony do momentu uzyskania wymaganych zezwoleń przez przewoźników. Na obu przedsiębiorców inspektorzy nałożyli kary pieniężne w wysokości po 25 tysięcy złotych.

Czytaj także:
Rekordzistka na drodze. Była za ciężka o 65 ton, mandat to 31 tys. zł
Czytaj także:
Ciężarówka jechała przeładowana o... 21 ton
Czytaj także:
Pijany i bez prawa jazdy prowadził 40-tonowego TIR-a

Źródło: ITD

Czytaj także

 1
  • Ten wyssany z palca artykuł pomija najważniejszy FAKT. Fakty są takie, że tego typu przewozów ponadnormatywnych w Polsce jest dużo i skala rośnie co jest bardzo dobrym wskaźnikiem gospodarczym. To znaczy, że kraj produkuje duże zlecenia za duże pieniądze to ważny segment gospodarki. Niestety w całej Europie pozwolenia na przejazdy załatwia się w przedziale 5-10 dni. W Polsce ten proces trwa nawet 30 dni a czasem nawet 60 dni???? Nikt tego nie kontroluje, potrzebna jest pilnie jakaś normalna ustawa - w Polsce jest tak, że każda gmina, powiat czy inne badziewie żyje swoim życiem, musi dać zgodę, czekają na łapówki bandziory i papiery czekają i przez to cały biznes międzynarodowy za miliardy też stoi. Co gorsze ciężko ten fenomen Polski wytłumaczyć zleceniodawcy z Arabii, Ameryki, czy Chin ... pół świata puka się w głowy, a przewoźnicy są zmuszeni brać na siebie ryzyko jadąc bez papierów bo na secie nikt nie będzie czekał z wielką inwestycją 90 dni bo jakiś miot z zadupia czeka na pajde...