Francja wreszcie ma swoją limuzynę

Francja wreszcie ma swoją limuzynę

DS 9
DS 9 / Źródło: PSA
Prezydent Emmanuel Macron wreszcie będzie miał czym jeździć. A może nawet ktoś jeszcze, nie tylko on. Po latach Francja doczekała się bowiem reprezentacyjnej limuzyny. Nazywa się DS 9.

DS 9
Oficjalny debiut DS 9 dopiero na salonie w Genewie, już teraz jednak wiadomo, że środek ma być luksusowy na poziomie niemieckich konkurentów, cena niższa, ale nieznacznie, a nowoczesność (systemy wsparcia kierowcy i infotainment) na poziomie wyższym niż w przypadku ostatnich DS-ów i Peugeota 508.

DS 9
Nie wiadomo, jaki egzemplarz wybierze prezydent Francji, ale auto dostało nazwę E-Tense. To oznacza, że będzie hybrydą plug-in lub pełnym elektrykiem. DS ma mieć napędy hybrydowe od 250 do 360 KM i napęd na przód w słabszej wersji lub na obie osi w mocniejszej. Zasięg na prądzie ma wynosić do 50 km.

DS 9
Konkretnie DS 9 ma 4 933 mm długości, 1 855 mm szerokości, 1 468 mm wysokości, a jego rozstaw osi wynosi 2 895 mm.

DS 9
DS 9 to luksusowy sedan. Ma prawie 5 metrów długości. Zbudowany został na płycie Peugeota 508, ale w wersji na rynek chiński, czyli Peugeota 508 L. Auto nie może konkurować z BMW serii 7, Mercedesem Klasy S czy Audi A8, ale wymiarami przypomina Audi A6, Mercedesa Klasy E i BMW Serii 5.

DS 9
No ale wygląda na to, że nadszedł koniec kłopotów Monsieur Presidenta oraz jego następców. Francuzi właśnie zaprezentowali swoją nową limuzynę – DS 9. DS to nowa marka należąca do koncernu PSA (Peugeot/Citroen/Opel/Vauxhall/DS), taki lepszy Citroen, która zdążyła już zdobyć wymaganą rozpoznawalność.

DS 9
Emmanuel Macron niedawno był w Polsce. Niby Francja i Niemcy żyją w wielkiej przyjaźni, ale wiadomo, że prezydent Francji nie mógł poruszać się po naszym kraju niemiecką limuzyną. Musiał mieć swoją. No ale był (i jest) to kłopot, bo Francuzi od lat nie produkują limuzyn. Ich największe auta, po wycofaniu Citroena C6, to Renault Thalisman i Peugeot 508, zaledwie średniaki. Macron musiał więc wybrać minivana Renault Espace (który zresztą się w Polsce popsuł, co wywołało skandal, bo Macron pojechał Citroenem C6 bez opancerzenia), auto, którego prestiż nijak się ma do stanowiska głowy państwa.
Czytaj także:
Zmierzch motoryzacyjnych salonów. Koniec imprezy we Frankfurcie
Czytaj także:
Oto najbardziej awaryjne samochody

Opracował:
Źródło: PSA

Czytaj także

 0