Rollercoaster w Chorzowie. Polacy wydarli zwycięstwo w końcówce

Rollercoaster w Chorzowie. Polacy wydarli zwycięstwo w końcówce

Reprezentacja Polski pokonała Koreę Południową 3:2 w meczu towarzyskim w Chorzowie. Bramki dla Polaków zdobywali Lewandowski, Grosicki i Zieliński.

Galeria:
Najlepsze memy po meczu Polska - Korea Południowa

Polacy do tego spotkania przystąpili podwójnie zmotywowani. Po pierwsze, chcieli się zrehabilitować za porażkę z Nigerią. Po drugie, po blisko 9-letniej przerwie polska reprezentacja wróciła na legendarny Stadion Śląski. Nawałka dokonał kilku roszad w porównaniu ze sparingiem z Nigerią. Debiut w zespole zaliczył Taras Romanczuk z Jagielloni Białystok, a linię obrony uzupełnili Michał Pazdan i Maciej Rybus.

Lewandowski, a na dokładkę Grosicki

W pierwszych akcjach spotkania Polakom brakowało nieco dokładności. Świetnie ustawieni Koreańczycy nie pozwalali zbliżyć się naszym piłkarzom do pola karnego. Goście swoich szans próbowali w kontratakach. Kilka razy z dobrej strony pokazał się Wojciech Szczęsny, który stanął między słupkami od początku spotkania. Spotkanie toczyło się głównie w środkowej części boiska.

Przełamanie nadeszło w 32. minucie. Robert Lewandowski wykorzystał świetne dośrodkowanie Grosickiego i strzałem głową pokonał Kima. Gdy wydawało się, że do szatni zejdziemy z jednobramkową przewagą, wynik podwyższył Grosicki. „Turbogrosikowi” asystował Mączyński, który świetnie obsłużył naszego skrzydłowego. Ten precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza gości i do przerwy było już 2:0.

Dwa szybkie ciosy

W drugiej połowie Koreańczycy ruszyli do ataku. Raz po raz sprawiali zagrożenie pod polem karnym Skorupskiego, który w przerwie spotkania zastąpił Szczęsnego. Podopieczni Nawałki słabli z każdą minutą, nastawiając się głównie na grę z kontrataku. Gościom udało się niestety wyprowadzić dwa celne ciosy i to w odstępie zaledwie dwóch minut. Najpierw Skorupskiego w 85. minucie pokonał Lee, a później do remisu doprowadził Hwang.

Bramka Zielińskiego

Wydawało się, że Polacy ponownie zakończą spotkanie towarzyskie w złych nastrojach. Wiary nie stracił jednak Piotr Zieliński, który w doliczonym czasie gry pokonał bramkarza gości. Pomocnik Napoli popisał się fantastycznym strzałem zza pola karnego, który przypieczętował nasze zwycięstwo w Chorzowie.

Czytaj także:
NA ŻYWO: Polska - Korea Południowa

Czytaj także

 0

Czytaj także