Na meczu Portugalia - Maroko dostrzeżono izraelską flagę. Zadziałała jak płachta na byka

Na meczu Portugalia - Maroko dostrzeżono izraelską flagę. Zadziałała jak płachta na byka

W drugiej kolejce grupy B Portugalia zmierzyła się z Maroko. Po golu Cristiano Ronaldo zwyciężył zespół z Europy. Po końcowym gwizdku kamery na stadionie uchwyciły szamotaninę na trybunach.

Na boisku Marokańczycy zaprezentowali się z jak najlepszej strony. Choć nie byli w stanie pokonać portugalskiego bramkarza i ostatecznie ulegli przeciwnikowi 0:1, stworzyli sobie masę sytuacji strzeleckich i zdobyli uznanie kibiców z całego świata. Niestety, w przeciwieństwie do piłkarzy, dobrego wrażenia nie pozostawili po sobie kibice Maroka. Tuż po końcowym gwizdku, gdy zawodnicy z Afryki płakali po straconej szansie (druga porażka 0:1 wyklucza możliwość wyjścia z grupy), kamera wychwyciła małe zamieszanie na trybunach. Mogliśmy zobaczyć, jak kilku kibiców Maroka szarpie się z kibicami, którzy na mecz do Rosji przylecieli z Izraela. Arabowie próbowali wyrwać z rąk Izraelczyków flagę ich kraju.

Portugalia wygrała po golu Ronaldo

Marokańczycy podeszli do tego spotkania mocno zmotywowani. Po pechowej porażce z Iranem chcieli sprawić niespodziankę i wywalczyć korzystny wynik w starciu z Portugalią. Afrykańczycy atakowali od początku spotkania, ale to mistrzowie Europy wyprowadzili skuteczny cios. W 5. minucie świetne dośrodkowanie Moutinho na bramkę zamienił niezawodny Ronaldo. Europejczycy zamiast kontynuować natarcie i podwyższyć prowadzenie, oddali inicjatywę Marokańczykom. To mogło się zemścić, ale Afrykańczykom brakowało cierpliwości i precyzji w ataku. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Portugalczyków.

W drugiej części spotkania Marokańczycy ponownie rzucili się do ataku. Z kolei mistrzowie Europy wyraźnie stracili rezon, raz po raz popełniając błędy. Pod bramką Portugalczyków często przebywali rywale, ale świetnie dysponowany Rui Patricio bronił swoją drużynę przed utratą bramki. Tak było w 57 minucie, gdy po strzale Balhandy bramkarz Sportingu Lizbona wyciągnął się jak struna i odebrał marzenia Marokańczyków o strzeleniu wyrównującej bramki.

Spotkanie nabrało dynamiki w końcówce, kiedy to Lwy Atlasu w odważnych atakach walczyły o zdobycie chociaż jednego punktu. To się jednak nie udało, a Portugalia wymęczyła zwycięstwo. Tym samym drużyna z Afryki nie ma już szans na awans z grupy. Już o godz. 20 zmierzą się rywale Portugalczyków i Marokańczyków. Relacja NA ŻYWO ze spotkania Iranu z Hiszpanią we Wprost.pl.

Czytaj także:
W środę najbardziej jednostronny mecz mundialu? Kibice oczekują gradu bramek

Czytaj także

 0