Z piekła do nieba. Niemcy uciekli spod szwedzkiego topora

Z piekła do nieba. Niemcy uciekli spod szwedzkiego topora

Thomas Muller i Marco Reus
Thomas Muller i Marco Reus / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Mistrzowie świata wracają do gry. Reprezentacja Niemiec po dramatycznym meczu wygrała ze Szwecją. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w doliczonym czasie gry Toni Kroos.

To nie było zwykłe spotkanie o trzy punkty. Po porażce z Meksykiem w pierwszej kolejce Niemcy znaleźli się pod ścianą. Nie dość, że przegrali w kiepskim stylu, to Szwedzi wygrali z Koreą, przez co razem z Meksykiem objęli prowadzenie w grupie. Dzisiejsze starcie było „meczem o wszystko” dla podopiecznych Joachima Loewa. Wcześniej swoje spotkanie wygrał Meksyk, przez co sytuacja naszych zachodnich sąsiadów znacznie się skomplikowała. Gdyby przegrali ze Skandynawami, pożegnaliby się z  jeszcze przed rozegraniem ostatniej kolejki w grupie.

Z piekła do nieba

Niemcy wyszli na to spotkanie bardzo zmotywowani. Od pierwszych minut raz po raz nękali obronę rywali, ale brakowało im wykończenia. Z dobrej strony pokazał się Kimmich, który po rajdach prawą stroną często dośrodkowywał w pole karne. Tam jego koledzy mieli problem z dojściem do piłki, ponieważ defensywa Trzech Koron bardzo dobrze się ustawiała. Z kolei podopieczni Janne Anderssona odpowiadali kontratakami, ale brakowało im cierpliwości i precyzji w rozegraniu. Niespodziewany zwrot akcji nadszedł w 32. minucie. Po kilku atakach Niemców do głosu doszli Szwedzi. Claesson świetnym podaniem obsłużył Toivonena, który przytomnie przelobował Neuera. Piłka wylądowała w siatce, a sensacja stawała się faktem. Na ten moment mistrzowie świata byli poza turniejem. Jednobramkowe prowadzenie Szwedów utrzymało się do końca pierwszej połowy.

Druga część spotkania upłynęła pod znakiem szybkich ataków Niemców. Podopieczni Joachima Loewa starali się szybko doprowadzić do wyrównania. To udało im się w 48. minucie, kiedy to Werner dograł w pole karne, a podanie kolegi na bramkę zamienił Reus. Niemcy próbowali szybko po strzeleniu gola podwyższyć prowadzenie, ale to długo im się nie udawało. Z kolei Szwedzi grali pasywnie i zostali zepchnięci do defensywy. Nieliczne kontrataki kończyły się szybką stratą piłki. Gdy w 82. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Boateng, wydawało się, że Niemcy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Ci jednak nawet grając w osłabieniu szturmowali bramkę rywali. To im się opłaciło w ostatniej minucie spotkania, kiedy Kroos pięknym uderzeniem z rzutu wolnego uratował drużynie trzy punkty. Tym samym kwestia awansu z grupy zostanie rozstrzygnięta w ostatniej kolejce spotkań. Obrońcy tytułu zmierzą się z Koreą Południową, a Szwecja zagra z Meksykiem.

Czytaj także:
NA ŻYWO: Niemcy – Szwecja

Czytaj także

 1
  • Serbia - Szwajcaria ,Meksyk - Korea ,Szwecja - Niemcy : w kazdym z tych meczow sedziowskie, oczywiste bledy dot. gola ( dla Meksyku ,po wczesniejszym faulu na Koreanczyku ) ,lub karnych (nieodgwizdane dla Serbii i Szwecji).Sytuacje byly absolutnie ewidentne ,a bledy byly popelnione mimo funkcjonowaniu VAR-u.W meczu Szwecja - Niemcy sedziowskim antybohaterem byl ,niestey ,polski sedzia ,Szymon Marciniak,ktory nie raczyl popatrzec na video ,aby uniknac kompromitacji .Moze polski sedzia po prostu nie umie korzystac z nowoczesnej technologii?Szwedzi pokazywali Marciniakowi ,ze byl karny ,mowili mu ,ze powinien skorzystac z VAR-u ,chcieli przerwania akcji ,podnosili rece , ,ale Marciniak ,uparty jak glupi baran ,z VAR-u skorzystac nie chcial - moze myslal ,ze lepiej popelnic blad niz pokazac ,ze nie bardzo cos widzial ,a moze nie chcial ,aby Szwedzi wygrali,a moze faktycznie nie wie, jak sie obsluguje video ? .A wraz z nastaniem VAR - u mialo byc bez przekretow...Nie mozna przeciez glupawo tlumaczyc sie teraz ,ze bledy sedziowskie sa "integralna czescia futbolu..".Te przykladowe bledne decyzje sedziowskie beda prawdopodobnie decydowac o awansie poszczegolnych zespolow do fazy pucharowej,na pewno zas wypacza uklad drabinki turniejowej . To po kiego grzyba ten caly VAR ?

    Czytaj także