Gorzkie słowa Kamila Glika. Obrońca ocenił grę reprezentacji Polski

Gorzkie słowa Kamila Glika. Obrońca ocenił grę reprezentacji Polski

Kamil Glik
Kamil Glik / Źródło: Newspix.pl / LUKASZ GROCHALA/CYFRASPORT
– Jedyną osobą w Polsce, która wierzyła, że pojadę do Rosji, była moja żona – powiedział Kamil Glik, który po kontuzji barku wszedł na boisko w końcówce przegranego meczu z Kolumbią. Obrońca AS Monaco podzielił się też smutnym wnioskiem na temat gry Biało-Czerwonych w Rosji. – Pokazaliśmy się jako drużyna jedna z najgorszych – stwierdził.

pojawił się na boisku w końcowych minutach meczu z Kolumbią. Obrońca wrócił do gry po kontuzji barku, której nabawił się podczas zgrupowania w Arłamowie. – Dużo rzeczy się wydarzyło w tym czasie. Przez kilka dni po urazie zrobiłem 10 tysięcy kilometrów, to było wyzwanie logistyczne. Jedyną osobą w Polsce, która wierzyła, że pojadę do Rosji, była moja żona i w 80 procentach jestem tu dzięki niej. Wyniki nie są tu, jakich się spodziewaliśmy, ale cieszę się, że mogę tu być – powiedział Glik na wtorkowej konferencji prasowej.

Glik: Na mecz z Senegalem nie byłem gotowy

Obrońca AS Monaco przypomniał, że  jeszcze trwa i jest za wcześnie, aby mówić o przyszłości reprezentacji. – Przed nami ważny mecz. Konkretne decyzje będą zapewne podjęte po mundialu – stwierdził. Glik zdradził, że rozmowa z trenerem przed meczem z Kolumbią była taka, że w razie potrzeby zagra 10 minut. – Kontuzja spowodowała, że wszedłem. Na mecz z Senegalem nie byłem gotowy. Nawet jeśli serce by chciało, to nogi by nie pozwoliły – dodał.

Gorzkie słowa o 

Polski defensor tłumaczył, że na turnieju w Rosji grała inna drużyna niż na Euro 2016 we Francji. – Kilka zmian personalnych było. W dwóch meczach na MŚ pokazaliśmy się jako drużyna jedna z najgorszych – zauważył.

Glik odniósł się również do informacji, które pojawiają się w mediach po porażce z Kolumbią. – Ohydne kłamstwo o brak dyscypliny zostało napisane w gazetach. Nie ma mowy o żadnym braku dyscypliny. Jest to wstyd, że ktoś coś takiego mógł napisać – przekonywał.

Czytaj także:
Żenująca porażka kończy marzenia o awansie. Wielkie rozczarowanie po meczu z Kolumbią

Czytaj także

 0

Czytaj także