Z piekła do nieba. Belgia w ostatniej akcji meczu odsyła Japonię do domu!

Z piekła do nieba. Belgia w ostatniej akcji meczu odsyła Japonię do domu!

Reprezentacja Belgii
Reprezentacja Belgii / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Poznaliśmy kolejnego ćwierćfinalistę Mistrzostw Świata. Po emocjonującym i obfitującym w zwroty akcji meczu Belgia pokonała 3:2 Japonię. Gola na wagę awansu zdobył w doliczonym czasie gry Nacer Chadli.

Mecz 1/8 finału między Belgią a Japonią mógłby posłużyć jako scenariusz do filmu. W tym meczu widzieliśmy wszystko to, co kochamy w piłce nożnej: piękne bramki, zwroty akcji, emocje do końcowych minut oraz niespodziewane rozstrzygnięcia. Tym razem historia potoczyła się szczęśliwie dla „Czerwonych Diabłów”, ale podopieczni Akiry Nishino mogą wracać do domu z podniesionymi głowami. Byli dzisiaj godnym przeciwnikiem dla Europejczyków.

Pierwsza część na remis

Pierwsza połowa była mocno zaskakująca. Japończycy ustawiali się wysoko, czekając na przechwycenie piłki. Z kolei Belgowie mieli problem z rozgrywaniem akcji przed polem karnym rywali, ponieważ ci bardzo gęsto ustawili zasieki defensywne. Koledzy szukali podaniami Lukaku, ale ten był dobrze blokowany przez Azjatów. Snajper Manchesteru United był bliski strzelenia bramki w 26. minucie, ale piłka uciekła mu spod nóg i akcja nie zakończyła się celnym strzałem. Kilka minut później dobrze uderzał Hazard, ale na posterunku był Kawashima, który sparował strzał Belga. Pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Emocje w końcówce

Druga część spotkania rozpoczęła się sensacyjnie. W 48. minucie Haraguchi otrzymał długie prostopadłe podanie, popędził z piłką i pewnym strzałem w kierunku dalszego słupka pokonał Courtoisa. Belgowie po chwili mogli wyrównać, ale Hazard uderzył w słupek. Na tym jednak nie skończyły się emocje. W 52. minucie Kagawa zagrał krótko do Inuiego, a ten cudownym strzałem zza pola karnego pokonał belgijskiego bramkarza. Japończycy objęli dwubramkowe prowadzenie i sensacja wisiała w powietrzu.

Przez kilkanaście minut „Czerwone Diabły” próbowały swoich szans, ale rywale czujnie ustawiali się w obronie. Przełamanie przyszło w 69. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym Vertonghen ustawiony w bocznej strefie szesnastki uderzył piłkę głową i ta wpadła do siatki. Błąd w tej sytuacji popełnił Kawashima. Podopieczni Roberto Martineza po zdobyciu bramki kontaktowej ruszyli do ataków. To opłaciło im się w 74. minucie. Hazard centrował w pole karne, do piłki najwyżej wyskoczył Fellaini i strzałem głową pokonał Kawashimę. Tym samym na kwadrans przed zakończeniem meczu Belgowie wyrównali.

Gdy wydawało się, że czeka nas dogrywka, przyszedł czas na rzut rożny dla Japończyków. Courtois złapał piłkę, podał ją do De Bruyne, zawodnik Manchesteru City odegrał do Mouniera. Ten odegrał do Lukaku, który obsłużył podaniem Chadliego. Zawodnik Liege celnie wykończył kontrę i wprowadził swoją drużynę do ćwierćfinału! Tam Belgowie zmierzą się z Brazylią.

Czytaj także:
Szwecja i Szwajcaria grają o ćwierćfinał. Gdzie i o której można obejrzeć ten mecz?

Czytaj także

 0

Czytaj także