Evanescence podbiło polską publiczność, a Amy Lee utonęła w kwiatach!

Evanescence podbiło polską publiczność, a Amy Lee utonęła w kwiatach!

Koncert Evanescence
Koncert Evanescence / Źródło: Jakub Janecki/prestigemjm.com
Warszawski koncert Evanescence długo pozostanie w pamięci Amy Lee, która wprost utonęła w kwiatach! Frontmanka zespołu przyznała także, że za sprawą akcji różanej, występu w Polsce nigdy nie zapomni! W ten sposób pierwszy w naszym kraju koncert amerykańskiej kapeli z charyzmatyczną wokalistką przeszedł do historii. To był niezapomniany wieczór z muzyką rockową na najwyższym poziomie!

Amerykańska formacja przyleciała na jedyny koncert w Polsce prosto z festiwalu muzycznego „Graspop Metal Meeting” w belgijskim Dessel. Warszawski występ był częścią trasy promującej ostatni album Evanescence. O tym, że zaproszenie kapeli było strzałem w dziesiątkę, mogli się przekonać wszyscy, którzy ten wieczór zdecydowali się spędzić w Torwarze.

Zdobywcy nagród Grammy weszli na scenę tuż po polskim supporcie. Zadanie rozgrzania publiczności przed koncertem Evanescence należało do zespołu „Strażacy”, laureata nagrody ubiegłorocznej edycji Jarocin Antyfest – Antyradia. Z powierzonej funkcji wywiązali się znakomicie. Wielu fanów, którzy dotarli na koncert w Torwarze tylko z myślą o Evanescence, było mile zaskoczonych. Ten wieczór należał jednak bezapelacyjnie do Amy Lee oraz jej kolegów z zespołu, w składzie:Jen Majura, Troy McLawhorn, Will Hunt i Tim McCord.

Gdy w hali popłynęły pierwsze dźwięki nieco starszej piosenki Everybody's Fool z albumu Fallen, publiczność z sektorów pod sceną rzuciła w kierunku Amy Lee czerwone róże. To był deszcz kwiatów, którymi obsypano wokalistkę. Ona sama niemal w nich utonęła! Róże spadały na scenę przez kilkadziesiąt sekund. Ta spektakularna akcja fanów spowodowała, że uśmiech wokalistki nie schodził z jej twarzy. W taki sposób widzowie podziękowali Amy za przyjazd do Warszawy na pierwszy koncert. Oddali też hołd jej kunsztowi wokalnemu i urodzie. - Śpiewam dzisiaj w otoczeniu róż! Zrobiliście coś, dzięki czemu nigdy nie zapomnę tego koncertu! - mówiła po angielsku Amy Lee, po czym już po polsku kilka razy powtórzyła „dziękuję”, bo jak przyznała, jest to jedyne słowo, którego nauczyła się w tym języku.

Po kilku mocniejszych setach, frontmanka usiadła przy fortepianie i zaśpiewała pierwszą ze swoich ballad. Było to nastrojowe i jakże inne od poprzednich numerów - Lithium z płyty The Open Door. Fortepianowa pieśń, cudnie wybrzmiała, dzięki niepowtarzalnej, krystalicznie czystej barwie głosu Amy Lee.

Po powrocie mocniejszych dźwięków w wykonaniu zespołu, publiczność bawiła się, tańczyła i śpiewała razem z wokalistką. Olbrzymią reakcję wzbudził bodaj największy przebój Evanescence, czyli Bring Me To Life, choć trzeba było na niego poczekać niemal do samego końca występu. Wniebowzięci fani klaskali i śpiewali z Amy całe frazy. Zespół zaprezentował utwory ze wszystkich wydanych krążków. Najwięcej jednak wybrzmiało hitów z pierwszej obsypanej nagrodami płyty Fallen.

Wiele fanek upodobniło się do swojej idolki. Czarny strój, dość mroczny makijaż, czarne włosy... Tego wieczoru wiele starszych i młodszych dziewcząt było Amy Lee!

- Koncert był przemyślany od początku do końca: ostrzejsze granie przeplatało się z nieco łagodniejszymi balladami. Widać też było, że samą Amy Lee mocno kręci to, co robi. Dała ludziom dokładnie to, czego oczekiwali. To był dobry koncert– mówił tuż po ostatniej piosence Evanescence Przemek Bollin, dziennikarz muzyczny Onetu.

„Bring Me To Life”, „My Immortal”, „Going Under”oraz „Imaginary” – to hity, które kilka miesięcy temu fani wybrali w sondzie jako najlepsze. Ich reakcja na koncercie potwierdziła to bezapelacyjnie. Przy tych przebojach publiczność reagowała nad wyraz spontanicznie! A usłyszała je polska publiczność na żywo po raz pierwszy. Charakterystyczny, dźwięczny głos Amy Lee, wprost zahipnotyzował uczestników koncertu w Torwarze, a rockowe riffy wybrzmiały z pełną pasją. Przyznawali to także uczestnicy koncertu:

- Potężne brzmienie, mega energia na scenie, znakomity wokal Amy i bardzo fajny odbiór polskich fanów. Bardzo mi się podobało – powiedział Bartosz Miecznikowski z zespołu Pączki w Tłuszczu.

Kolejny rockowy koncert przeszedł więc do historii.

- Bardzo się cieszę, że akcja różna spotkała się z tak dobrym przyjęciem Amy Lee. Zależało nam, by pierwszy koncert Evanescence w Polsce był spektakularny zarówno dla zespołu, jak również dla fanów. I wszystko wskazuje na to, że nam się to udało! - nie krył zadowolenia Janusz Stefański z agencji Prestige MJM. Zespół Evanescence wystąpił w Polsce po raz pierwszy, podobnie jak wielu innych artystów, którzy mieli okazję zaprezentować się w naszym kraju na zaproszenie agencji Prestige MJM. Do plejady tych gwiazd należą: m.in.: Bon Jovi, Michael Bublé David Garrett, Justin Timberlake, Justin Bieber, Jennifer Lopez, Il Divo czy Avicii.

Czytaj także

 0

Czytaj także