Muniek Staszczyk o wylewie: Znaleziono mnie nad ranem w hotelu, po kilkunastu godzinach leżenia

Muniek Staszczyk o wylewie: Znaleziono mnie nad ranem w hotelu, po kilkunastu godzinach leżenia

Muniek Staszczyk
Muniek Staszczyk / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Muniek Staszczyk doznał wylewu w lipcu, w czasie pobytu w Londynie. W programie TVN Uwaga! opowiedział o swoim stanie zdrowia

– Polecieliśmy z przyjaciółmi do Londynu na koncert Boba Dylana w Hyde Parku. Po koncercie znaleziono mnie nad ranem w hotelu, po kilkunastu godzinach leżenia. Zostałem przewieziony do szpitala, jednego z lepszych jak się potem okazało – opowiada Muniek. Stan 55-letniego muzyka był ciężki. – Nie było wiadomo, czy przeżyję, ani czy będzie potrzebna operacja mózgu. Przeżyłem tę pierwszą, krytyczną noc, mogłem poruszać kończynami. Wtedy przypomniałem sobie, że przecież nagrałem płytę. Mój syn Janek uprzytomnił mnie: „Tato, jesteś po wylewie, uspokój się z płytą” – dodaje.

Zespół dementuje fake newsy

W ostatnim czasie w sieci pojawiły się nieprawdziwe wiadomości o stanie lidera zespołu T.Love. Muzycy skomentowali je w oświadczeniu na . „Zygmunt ma się dobrze i Was serdecznie pozdrawia” – napisano w poście.

Czytaj także:
Muniek Staszczyk wydał oświadczenie. „Dziękuję Bogu za to, że żyję”

Źródło: X-news/Uwaga

Czytaj także

 0