Koncert disco polo zakończył się złamaną ręką. Zenek Martyniuk zabrał głos

Koncert disco polo zakończył się złamaną ręką. Zenek Martyniuk zabrał głos

Zenon Martyniuk
Zenon Martyniuk / Źródło: Newspix.pl / MACIEJ GILEWSKI / 058sport.pl
Monika Błaszczyk ma złamaną rękę i jest po dwóch operacjach. To wątpliwa pamiątka po koncercie gwiazd, podczas którego występował m.in. Zenon Martyniuk. Kobieta przekonuje, że ochrona reagowała w sposób brutalny i nieadekwatny – podaje „Fakt”.

Pod koniec stycznia Monika i Magda Błaszczyk zabrały swoją mamę na Karnawałowy Koncert Gwiazd w Poznaniu. Ponieważ same nie przepadają za muzyką disco polo, poszły do palarni. Gdy po pewnym czasie pani Magda powróciła, nie zastała swojej matki na miejscu. Chciała odnaleźć kobietę, więc poprosiła ochroniarza, by wpuścił ją do strefy VIP. Jak podaje „Fakt”, mimo sprzeciwu pani Magda postanowiła wejść do strefy VIP, czym naruszyła przepisy. Kobieta przekonuje, że reakcja ochroniarzy była brutalna i nieadekwatna.

Inną wersję wydarzeń przedstawia współorganizator koncertu, którego słowa cytuje wspomniane źródło. - Te panie zachowywały się agresywnie. Ochrona ma obowiązek pilnować bezpieczeństwa gwiazd. Jesteśmy w 100 procentach zadowoleni z tego, że pani została zatrzymana, gdy wchodziła do strefy VIP. Nigdy nie można przewidzieć, jakie taka osoba ma zamiary. Gdy zginął prezydent Gdańska, były pretensje, że ochrony nie było. Tu są pretensje, że była – powiedział.

„Trudno mi to komentować”

Dziennikarze „Faktu” skontaktowali się z Zenonem Martyniukiem, który był jednym z muzyków występujących podczas Karnawałowego Koncertu Gwiazd w Poznaniu. - Trudno mi to komentować, bo nie tylko nie wiem, jak dokładnie to wszystko przebiegało, ale nawet nie miałem wiedzy, że do takiego zdarzenia doszło – powiedział wokalista.

Czytaj także:
Przerażeni mieszkańcy myśleli, że to lew. Okazało się, że drapieżnika pomylili z psem

Źródło: Fakt

Czytaj także

 0