Nowe fakty o Tomaszu Biernackim. Ujawniamy sekrety najbardziej tajemniczego miliardera w Polsce

Nowe fakty o Tomaszu Biernackim. Ujawniamy sekrety najbardziej tajemniczego miliardera w Polsce

Dino
Dino / Źródło: Wprost / Bolesław Breczko
Miliarder-widmo. Drugi najbogatszy Polak, właściciel sieci Dino, jest od lat nieuchwytny dla mediów. W internecie nie ma ani jednego jego zdjęcia, a nawet jeśli jest, to nikt nie potrafi go zidentyfikować. Wybraliśmy się do Krotoszyna, aby sprawdzić, co wiadomo o drugim najbogatszym Polaku. Oto, co udało się ustalić.

Henryk Stokłosa, były senator, jeden z najbogatszych Polaków, gigantyczny producent żywności:

– Biernacki? Tak, znam. Bardzo bystry człowiek. Ma łeb do interesów.

– Widział go pan kiedykolwiek?

– Widziałem. Był u mnie.

– Kiedy to było?

– O, jakieś 10, może 15 lat temu. Już dobrze nie pamiętam.

Zbigniew Niemczycki, warszawski miliarder, były prezes Polskiej Rady Biznesu:

– Biernacki? Tak, nazwisko kojarzę, ale nigdy nie poznałem. Zapytam znajomych.

– Zapytał pan?

– Pytałem. Ludzie kojarzą, ale nikt go nie widział. On szalenie ceni sobie prywatność.

Ekspert od rynku handlu, współpracował z największymi sieciami w Polsce:

„Miałem przyjemność poznać pana Tomasza. To prawda, że bardzo ceni sobie swoją prywatność. Dlatego czułbym się bardzo nie w porządku, dzieląc się informacjami, których pan Tomasz świadomie nie chce ujawniać. Proszę zrozumieć, że nie mogę tutaj pomóc”.

Czytaj też:
Lista 100 Najbogatszych Polaków 2021

Wśród osób, które Tomasza Biernackiego znają panuje zmowa milczenia. Nikt nie chce o drugim najbogatszym Polaku nic mówić. Nie wiadomo, czy brunet, czy blondyn. Czy wysoki, czy niski. Jak wygląda, jak mówi, co lubi, kogo zna, gdzie mieszka, czym jeździ. Jest jak biznesowy kosmita. Wszyscy przecież słyszeli o przybyszach z kosmosu, ale nikt ich nie widział.

W mediach czyta się tylko, że Biernacki nigdy nie udzielił wywiadu, że nie ma żadnych jego zdjęć, że nigdy nie występował publicznie. Nawet do tego stopnia, że oficjalnie nie pojawił się na debiucie własnej spółki na warszawskiej giełdzie.

Postanowiliśmy więc udać się do Krotoszyna, 30-tys. miasteczka na południu województwa wielkopolskiego. To tam Biernacki stawiał pierwsze kroki w biznesie i tam siedzibę mają wszystkie jego najważniejsze spółki. Z Warszawy samochodem to prawie 4 godziny drogi. Ale opłacało się. Okazuje się, że Biernacki aż tak tajemniczy nie jest.

Dino
Artykuł został opublikowany w 26/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 2

Czytaj także