Żaba rycząca i wąż nadrzewny wygenerowały 16,4 mld dolarów strat. Przełomowe badania

Żaba rycząca i wąż nadrzewny wygenerowały 16,4 mld dolarów strat. Przełomowe badania

Żaba rycząca (American bullfrog)
Żaba rycząca (American bullfrog) Źródło: Flickr / Bernard DUPONT
Naukowcy zajmujący się obliczaniem strat wyrządzonych przez szkodniki wskazali na dwa gatunki, które szczególnie wyróżniają się w swojej kategorii. Chodzi o żabę ryczącą i mangrowca brunatnego.

Na portalu nature.com ukazały się wyniki badań naukowców z różnych krajów, dotyczące ekonomicznych skutków nadmiernego rozprzestrzeniania się niektórych gatunków zwierząt. Szczególnie kłopotliwe okazały się zwłaszcza dwa, które od 1986 roku miałyby być odpowiedzialne za 16,3 miliarda dolarów globalnych strat.

Jak wykazano, żaba rycząca i mangrowiec brunatny to nie tylko „ekologiczny szkodnicy”, naruszający równowagę w swoich ekosystemach. Przypisuje się im także niszczenie upraw i powodowanie kosztownych przerw w dostawach prądu. Naukowcy mają nadzieję. że poprzez swoje badania zachęcą do inwestowania większych środków w blokowanie rozprzestrzeniania się inwazyjnych gatunków.

Sam mangrowiec brunatny we wspomnianym okresie miał wyrządzić 10,3 miliarda dolarów strat, częściowo przez niekontrolowany rozród na kilku wyspach Pacyfiku. Na wyspie Guam, należącej do archipelagu Marianów w Mikronezji, trafił przypadkiem, razem z amerykańskimi marines. Stał się prawdziwym utrapieniem, powodując masowe przerwy w dostawach prądu, ponieważ lubi pełznąć po kablach elektrycznych, wyrządzając ogromne szkody.

Naukowcy zwracają uwagę, że ekosystemy wysp są znacznie bardziej narażone na inwazyjne gatunki. Powodują one zagrożenie dla lokalnych gatunków zwierząt i roślinności. Wspomniany wąż rozmnożył się na Guam tak bardzo, że według szacunków przekroczył już liczbę dwóch milionów osobników na tym małym obszarze.

Żaby ryczące stały się z kolei problemami dla Europejczyków. Ich nazwa (American bullfrog) również sugeruje, że sprowadzone zostały przez Amerykanów. Te półkilowe i 30-centrymetrowe płazy wymuszają na lokalnych władzach instalowanie kosztownych płotów zabezpieczających przed żabami. Koszt stworzenia takiej zagrody wokół zaledwie pięciu niemieckich stawów wyniósł 270 tys. euro.

Jeszcze inne kłopotliwe żaby to coqui pospolite. Ich szkody oblicza się jednak zupełnie innymi metodami. Z powodu ekstremalnie głośnych odgłosów godowych uważa się, że gatunek ten potrafi znacząco obniżyć wartość nieruchomości w zajętej przez siebie okolicy.

Czytaj też:
Wideo tylko dla najwytrwalszych. Tajemniczy pleń wypełznął na tatrzański szlak

Źródło: BBC / Nature.com
 0

Czytaj także