Podczas 21-dniowej misji badacze Schmidt Ocean Institute zbadali gigantyczny kanion podwodny, znajdujący się około 300 kilometrów od Mar del Plata. Najgłębsze miejsca tego podwodnego labiryntu sięgają 3,5 tysiąca metrów, czyli niemal dwukrotnie głębiej niż Wielki Kanion w USA.
Ekspedycja po raz pierwszy wykorzystała zdalnie sterowany pojazd badawczy SuBastian, dzięki któremu możliwe było prowadzenie obserwacji na żywo. To właśnie te transmisje pozwoliły szerszej widowni odkryć niezwykłą różnorodność biologiczną – od rzadkich koralowców po inne nieznane wcześniej organizmy.
Miliony widzów przed ekranami
Transmisje z ekspedycji oglądały miliony internautów. Tylko w samej Argentynie w wydarzenie zaangażowały się tysiące rodzin i szkół. Łącznie, podczas trzech tygodni badań, materiały z wyprawy obejrzano aż 17 milionów razy.
– To niesamowite, jak ludzie w każdym wieku połączyli się z głębinami morskimi. Otrzymaliśmy setki wiadomości od rodzin i nauczycieli, którzy byli zaskoczeni i zainspirowani tym, co zobaczyli – mówił dr Martín Brogger.
Inspiracja i ostrzeżenie
Choć badania odsłoniły bogactwo oceanu, wskazały także na zagrożenia. Naukowcy znaleźli bowiem ślady ludzkiej działalności – od plastikowych toreb po elementy sprzętu rybackiego.
– To było inspirujące widzieć, jak Argentyńczycy zakochują się w swoim głębokim morzu – podkreśliła dr Jyotika Virmani, dyrektor wykonawcza Schmidt Ocean Institute. Jej zdaniem takie ekspedycje nie tylko poszerzają wiedzę, ale i uświadamiają, jak krucha jest morska przyroda.
Czytaj też:
„Dziwaczne i niepokojące”. Makabryczne odkrycie w AustraliiCzytaj też:
Nowy gatunek odkryty w głębinach morza. „Mityczny”
