Chcemy łączyć ludzi

Chcemy łączyć ludzi

Jan Lubomirski-Lanckoroński
Jan Lubomirski-Lanckoroński
To, co dobrego robili nasi przodkowie, nie minęło, my kontynuujemy dobre tradycje. Arystokracja to od zawsze byli ludzie, którzy wprowadzali nowe rzeczy, nowoczesne rozwiązania – mówią hrabianka Helena Mańkowska i książę Jan Lubomirski-Lanckoroński. Wkrótce planują ślub.

Czy tytuł arystokratyczny zobowiązuje?

JAN: Tradycja, historia i obowiązki przypisane do tytułu arystokratycznego motywują do dbałości o kraj i społeczeństwo. Dziś patrzymy na Polskę w kontekście 100-lecia odzyskania niepodległości. Nasza rodzina bardzo się angażowała w odrodzenie Polski i to na każdym polu. Sportowym – mój pradziadek książę Stefan Lubomirski założył Polski Komitet Olimpijski. Biznesowym – brat mojego pradziadka książę Stanisław Lubomirski założył pierwszą fabrykę samolotów Aviata, partycypował w blisko 30 różnych spółkach, był założycielem Lewiatana, zakładał Bank Handlowy. Na polu kulturalnym działał drugi pradziadek książę Władysław Lubomirski, muzyk i mecenas sztuki. A w politykę angażował się książę Zdzisław Lubomirski, który w 1918 r. ogłosił Polską Deklarację Niepodległości. Jego ojciec był ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Romualda Traugutta, przez co został zesłany za działalność konspiracyjną w powstaniu styczniowym i tam, w Rosji, urodził się Zdzisław.

Więcej możesz przeczytać w 44/2018 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0