Tylko najlepsi są wystarczająco dobrzy

Tylko najlepsi są wystarczająco dobrzy

Biuro firmy Google w Mountain View w Kalifornii jest obiektem zazdrości pracowników biurowych na całym świecie
Biuro firmy Google w Mountain View w Kalifornii jest obiektem zazdrości pracowników biurowych na całym świecie / Źródło: Materiały prasowe
Kąpiel w płatkach róży, postacie z kreskówek namawiające do zdrowej diety, klocki z trzciny cukrowej. To przykłady praktyk społecznej odpowiedzialności biznesu firm, które są w tym najlepsze.

Strefa relaksu nie gorsza od pięciogwiazdkowego hotelowego spa, stoły bilardowe, tory do kręgli, gry wideo – biura firmy Google w Mountain View w Kalifornii i w Zurychu w Szwajcarii są obiektem zazdrości pracowników biurowych na całym świecie. Szczęściarze zatrudnieni przez technologicznego giganta mogą korzystać z masaży i relaksować w zaciemnionym pomieszczeniu z wygodnymi leżankami, akwariami i wanną z płatkami róż. – „Odkryliśmy, że skoro kilkunastominutowa drzemka regeneruje siły w niedzielne popołudnie, to dlaczego nie miałaby tak samo działać w czasie pracy?” – mówi David Radcliffe, który w firmie odpowiada za aranżację przestrzeni biurowej.

Pracownicy Google’a mogą kontynuować pracę na romantycznej huśtawce lub odbyć spotkanie w jednej z klimatycznie urządzonych gondoli narciarskich. Do tego zjadają darmowe zdrowe posiłki (trzy razy dziennie) i przekąski (dostępne bez ograniczeń). Te kalorie trzeba spalić, dlatego jeżdżą na firmowych rowerach, korzystają z siłowni lub uprawiają korporacyjny ogródek.

Ewolucja koncepcji CSR (społecznej odpowiedzialności biznesu) według Reputation Institute

  • Skupienie na środowisku (ślad węglowy, recykling)
  • Włączenie kwestii humanitarnych: filantropia, wspólnoty oparte na dawaniu i wolontariacie.
  • Społeczna odpowiedzialność: etyczne zachowania, większy wpływ na otoczenie firmy
  • Zrównanie biznesu i spraw społecznych: Firmy służą celom społecznym. Dziś mieć firmę znaczy: być pracodawcą, mieć wpływ społeczny, ponosić odpowiedzialność fiskalną i wobec akcjonariuszy.

Dla kogoś z boku mogą to być niepotrzebne luksusy, ale wbrew pozorom zarówno strefa drzemki, jak i praca na huśtawce są elementem przemyślanej, popartej naukowymi badaniami strategii biznesowej. Jej cel to stworzenie miejsca pracy, które przełoży się na maksymalną efektywność i kreatywność pracowników. Najwyraźniej to działa, skoro Google jest liderem nowych technologii, które zmieniają świat. Ma też efekt wizerunkowy. W najnowszym, opublikowanym pod koniec ubiegłego roku, prestiżowym rankingu amerykańskiego Reputation Institute „Global CR RepTrak® 100” najlepiej ocenianych pod względem odpowiedzialności biznesu firm lub marek Google’a zajął pierwsze miejsce. W badaniu, w którym uczestniczyło 230 tys. osób w 15 krajach, oceniano nie tylko wspieranie przez firmy lokalnej społeczności czy dbałość o środowisko, lecz także ich zaangażowanie w tworzenie przyjaznego miejsca pracy, obywatelską postawę, a nawet podejście do zobowiązań podatkowych i oczekiwań udziałowców.

– „Największym aktywem Google’a okazała się dbałość o miejsce pracy – aby pracownicy mieli poczucie misji i angażowali się w tworzenie środowiska pracy, które stwarza wszystkim równe szanse” – komentuje ten wynik Stephen Hahn-Griffiths, dyrektor ds. wizerunku w Reputation Institute. Ale Google znany jest nie tylko z biura marzeń. Firma stara się też wspierać edukację zawodową, dając pieniądze na szkolenia osób, które straciły pracę i muszą się przebranżowić. W 2017 r. przeznaczyła na ten cel miliard dolarów. Google zdaje sobie sprawę, że jego nowatorskie narzędzia mogą się przyczyniać do szybszego zastępowania zawodów czy stanowisk pracy przez maszyny lub komputery. Chodzi m.in. o maszyny czytające i interpretujące zdjęcia rentgenowskie pacjentów, algorytmy, które obsługują klientów w ramach call center itp. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy swoimi pieniędzmi Google wsparł projekty edukacyjne. W 2015 r. przekazał 150 mln euro na europejskie projekty dziennikarskie, co ma przełożyć się na tworzenie wartościowych treści i walkę z fake newsami. Zdaniem ekspertów z Reputation Institute wpływ na tak dobry wynik Google’a miał też jego szef – Sundar Pichai, który w sytuacjach kryzysowych reaguje szybko, a w swoich wystąpieniach publicznych sprawia wrażenie osoby skromnej i pokornej.

Dieta bohaterów kreskówek i klocki z trzciny

Prowadzenie odpowiedzialnego biznesu oznacza dziś m.in. systematyczne zwiększanie swojego zaangażowania na rzecz edukacji i pomocy społecznościom lokalnym. Doskonale rozumie to drugi finalista rankingu i potentat branży rozrywkowej The Walt Disney Company, który co roku publikuje obszerny raport z działań CSR. Dowiemy się z niego m.in., że firma postawiła sobie za cel zerową emisję gazów cieplarnianych w parkach rozrywki. Na przykład w parku Walt Disney World Resort na Florydzie przestawienie floty autobusowej na biopaliwa zmniejszyło emisję gazów cieplarnianych o połowę. Z kolei połowa energii elektrycznej zużywanej przez Disney land Paryż w 2017 r. pochodziła już ze źródeł odnawialnych. W firmie panuje przekonanie, że pracow nicy poświęcający część swojego czasu na rzecz lokalnej społeczności i spraw, na których im zależy, są bardziej zaangażowani w miejscu pracy.

Dlatego co roku Disney przeznacza ponad 350 tys. dolarów na zarządzany przez pracowników fundusz grantów pomocowych i kolejne 300 tys. dolarów na wsparcie wskazanych przez pracowników organizacji non profit. Duży nacisk firma kładzie też na promocję zdrowego odżywiania dzieci. Na przykład w treść wybranych kreskówek, które można oglądać na kanałach Disneya, włączono przekaz o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej. Jak policzył Disney – ich animowani bohaterowie przekonali już do codziennej porcji ruchu ponad 2 mln dzieci w wieku od 3 do 11 lat. Pewnym zaskoczeniem w rankingu Instytutu Reputacji może się wydawać obecność na trzecim miejscu Lego, producenta plastikowych klocków (w końcu plastik jest bardzo nieekologiczny). Firma ma jednak dobrze udokumentowaną historię zaangażowania w CSR-owe inicjatywy. W Centrum Materiałów Przyjaznych dla Środowiska Lego pracuje nad ekologicznymi zamiennikami plastiku. Pierwsze efekty – klocki z surowca pozyskanego z trzciny cukrowej – firma pokazała w 2018 r. Jej plan to przejście na nowe, całkowicie ekologiczne materiały do 2030 r. – Inwestycja w nowe materiały jest świadectwem tego, że chcemy mieć jak najbardziej pozytywny wpływ na naszą planetę. To zgodne z misją Grupy Lego i mottem mojego dziadka i założyciela Grupy Lego, Olego Kirka Christiansena, który mawiał: „Tylko najlepsi są wystarczająco dobrzy” – skomentował to Kjeld Kirk Kristiansen, właściciel grupy Lego. Lego pracuje też z fundacją WWF nad ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych w produkcji i dystrybucji swoich klocków. Koncern podjął też kroki, aby ograniczyć ślad węglowy: zmniejszył rozmiar pudełek, wprowadził opakowania z certyfikatem FSC i inwestuje w odnawialne źródła energii (własna morska farma wiatrowa).

Sztuczna inteligencja

Na liście wyróżnionych przez Reputation Institute marek znalazł się też brazylijski producent kosmetyków naturalnych Natura (niedawno przejął brytyjską sieć The Body Shop), który rozwija etyczny handel (fair trade) z rolnikami z Amazonii i atlantyckiego lasu deszczowego (pozyskuje od nich surowce do swoich kosmetyków), a od 2007 r. emitowany w wyniku swojej działalności dwutlenek węgla równoważy akcjami zalesiania. W produkcji opakowań używa też przetworzonych plastików i surowców pochodzenia roślinnego. Z kolei Novo Nordisk, duńska firma farmaceutyczna znana przede wszystkim z zaangażowania w walkę z cukrzycą – epidemią XXI w., została doceniona przez Reputation Institute za narzędzia, które ułatwiają życie z tą chorobą. To np. Ask Sophia – chatbot, czyli wykorzystujący sztuczną inteligencję program komputerowy, z którym chory na cukrzycę może porozmawiać o swoich potrzebach i problemach. Novo Nordisk jest też twórcą inteligentnych piór insulinowych. Do liderów światowego CSR jest zaliczany także król oprogramowania – Microsoft.

Jego program Al For Earth dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji ma pomagać w rozwiązywaniu największych problemów środowiskowych naszych czasów. W praktyce oznacza to udostępnianie naukowcom i zainteresowanym organizacjom zasobów obliczeniowych w chmurze oraz na komputerach typu AI. W 2018 r. budżet programu wyniósł 2 mln dolarów. Pisząc o Microsofcie, trudno nie wspomnieć Billa Gatesa, jego twórcę i głównego udziałowca, który razem z żoną założył największą na świecie fundację zajmującą się filantropią Bill & Melinda Gates Foundation. Fundacja przeznacza pieniądze na stypendia dla studentów, zapobieganie AIDS i walkę z chorobami. Choć na liście top 10 zabrakło firmy Duracell, jej zaangażowanie w CSR również należy do praktyk, na których inni mogą się wzorować. Znana z niezawodnych baterii marka pomaga obszarom dotkniętym przez huragany, tornada i powodzie w USA. W ramach programu Power Forward specjalne pojazdy Duracella zapewniają pozbawionym dachu nad głową osobom dostęp do internetu i zasilania. Flota pomogła już np. poszkodowanym w huraganie Maria w Puerto Rico i jest w ciągłej gotowości, aby dotrzeć do dowolnego miejsca w Stanach w ciągu 24 godzin.

Okładka tygodnika WPROST: 9/2019
Artykuł został opublikowany w 9/2019 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0