Koniec epoki Donalda Tuska

Koniec epoki Donalda Tuska

Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Działacze Platformy Obywatelskiej wątpią w powrót szefa Rady Europejskiej do polskiej polityki.

Portal gazeta.pl powołując się na anonimowych polityków PO dowodzi, że „ już zrezygnował z planów powrotu do polskiej polityki i budowania nowej politycznej siły na bazie Platformy”. Autor dodaje, że były premier nie tylko nie ma ochoty wspomagać opozycji w najbliższych wyborach ale też startować w wyborach prezydenckich w 2020 roku.

Wydawałoby się, że dla opozycji to jest zła wiadomość. Wielu przeciwników PiS ciągle wierzy, iż ze wsparciem szefa Rady Europejskiej byłaby większa szansa na pokonanie Zjednoczonej Prawicy w jesiennych wyborach parlamentarnych. A wiara przenosi góry. W sytuacji gdy wielu polityków opozycji wątpi w możliwość pokonania PiS, Tusk w drużynie tchnąłby w nich nową nadzieję. Co prawda otwarte wsparcie przez Tuska Koalicji Europejskiej przed eurowyborami nie przeniosło jej zwycięstwa nad obozem rządzącym ale trudno też powiedzieć jaki wynik osiągnęłaby opozycja bez tego wsparcia. Niejeden przeciwnik PiS może sobie zatem pomyśleć - lepiej mieć Tuska na pokładzie, niż go nie mieć.

W gruncie rzeczy jednak rezygnacja Tuska to jest dla opozycji dobra wiadomość. Jego osoba była traktowana jak rodzaj protezy - wszystkie niedostatki partii opozycyjnych można było załatwić jednym zdaniem - przyjdzie Tusk i wygra te wybory. Takie złudzenia nikomu nie służą. Jeżeli opozycja pogodzi się z utratą Tuska, to stanie mocno na nogach i zacznie liczyć wyłącznie na siebie.

A tak na marginesie, we „Wprost” już półtora miesiąca temu pisaliśmy, że przegrana Koalicji Europejskiej zawiesiła plan Tuska powrotu do polskiej polityki. Najwyraźniej działacze powoli, bo powoli ale jednak oswajają się z faktem, że epoka szefa Rady Europejskiej w polskiej polityce oficjalnie przechodzi do przeszłości.

/ Źródło: Wprost

Czytaj także

 4