Brudne ręce pana Tomka

Brudne ręce pana Tomka

Tomasz Kaczmarek, znany jako "Agent Tomek"
Tomasz Kaczmarek, znany jako "Agent Tomek" / Źródło: Newspix.pl / Krzysztof Burski
Agent Tomek oskarża szefów i przeprasza za prowokację. Czy jego zeznania zaszkodzą PiS?

Lewo – Magdalena Środa

Istnieje cały dział etyki dotyczący problemu brudnych rąk w polityce. Termin ten pochodzi z dramatu Sartre’a, której bohaterem jest młody idealista uwikłany w polityczną walkę o władzę. Pod koniec sztuki z przerażeniem przekonuje się, że ręce ma ubrudzone aż po łokcie. Agent Tomek, o którego młodzieńczym idealizmie nic nie wiadomo, mówi prościej: „mam kaca”. „Brudne ręce” są w polityce synonimem wyboru koniecznego zła: by osiągnąć jakiś dobry cel, polityk musi stosować czasem niegodziwe środki. Najczęściej wskazuje się na przypadek przywódcy, który po to, by uratować tysiące ludzi zmuszony jest poddać torturom kilku terrorystów.

Okładka tygodnika WPROST: 6/2020
Artykuł jest zamknięty
Artykuł został opublikowany w 6/2020 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 2