Spór między Tomczykiem a Macierewiczem. Chodzi o dowody ws. śledztwa smoleńskiego

Spór między Tomczykiem a Macierewiczem. Chodzi o dowody ws. śledztwa smoleńskiego

Cezary Tomczyk
Cezary TomczykŹródło:Shutterstock / Ministerstwo Obrony Narodowej
Wiceszef MON Cezary Tomczyk zarzucił Antoniemu Macierewiczowi, że „zgubił lub dopuścił do zniszczenia dowodów” ze śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej. – To kłamstwo (...). One zostały przekazane do firmy amerykańskiej NIAR – tłumaczył w Sejmie Macierewicz.

W czwartek, 22 lutego, wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk opublikował na X (dawniej Twitter) wniosek, który wystosował zastępca prokuratora generalnego 27 lutego 2023 r.

„Prokuratura domaga się zwrotu dowodów”

Wniosek jest zaadresowany do Antoniego Macierewicza, ówczesnego szefa podkomisji smoleńskiej. Dotyczy zwrotu materiału dowodowego zgromadzonego w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej.

„Ponownie zwracam się o spowodowanie przekazania Zespołowi Śledczemu Nr 1 Prokuratury Krajowej materiałów wymienionych na załączonej liście” – czytamy w treści opublikowanego dokumentu.

Należy zaznaczyć, że trafił on także do wiadomości Mariusza Błaszczaka, ówczesnego ministra obrony.

„Prokuratura domaga się zwrotu dowodów. Przez 7 lat. Zastępca Ziobry pisze wprost o »utrudnianiu śledztwa«. Macierewicz zgubił lub dopuścił do zniszczenia dowodów. Błaszczak nie zrobił nic” – czytamy we wpisie Tomczyka na X.

Zarzuty ws. zgubienia lub zniszczenia dowodów

Kilka godzin wcześniej Tomczyk skomentował tę sprawę z mównicy sejmowej. Przedstawił wówczas okresowe sprawozdanie z prac zespołu, który bada działalność zlikwidowanej kilka miesięcy temu podkomisji smoleńskiej.

– Dotarliśmy do korespondencji prokuratora generalnego oraz prokuratora krajowego z panem Antonim Macierewiczem oraz z panem ministrem Mariuszem Błaszczakiem. W roku 2016, bo od tego momentu zaczyna się ta sprawa, zespół śledczy numer 1 Prokuratury Krajowej zarządzeniem z dnia 23 czerwca 2016 r. udostępnił elementy i części samolotu 154M, (...) które stanowiły dowody rzeczowe w śledztwie. Przekazał je podkomisji smoleńskiej za czasów rządów pana Antoniego Macierewicza – oświadczył Tomczyk.

Doprecyzował, że chodzi dokładnie o „23 elementy tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskim”, a część z nich miała zostać zniszczona albo utracona przez wspomnianą podkomisję.

Macierewicz zarzucił Tomczykowi kłamstwo

Po wystąpieniu Tomczyka na mównicę wszedł Macierewicz, który nie został suchej nitki na swoim przedmówcy. Podkreślił, że w 2016 r. był ministrem obrony i nie był członkiem podkomisji smoleńskiej.

– Macie nadzieję, że to kłamstwo stworzy takie wrażenie rzeczywistego przestępstwa, które jest tak naprawdę źródłem PO i obecnego rządu. (...) Informacja ta nie ma nic z prawdy. Nie zostały zniszczone żadne dokumenty ani materiały dowodowe. One zostały przekazane do firmy amerykańskiej NIAR, aby mogła ona dokonać analizy struktury samolotu. Chodzi o malutkie kawałki. To wszystko dotyczy fragmencików od 5 do 6 cm i zostało przekazane przez ówczesnych przewodniczących podkomisji, gdy ja tej sprawy nie znałem – odpowiedział Macierewicz.

Czytaj też:
Gęsta atmosfera w Sejmie. Tomczyk „zweryfikował” fakty. Macierewicz: Skala kłamstw jest olbrzymia
Czytaj też:
Dostawy czołgów i armatohaubic z Korei zagrożone? Wicepremier ma wątpliwości