Rykoszet strategii Trumpa. „W kwietniu paliwowa posucha dotrze do Europy”

Rykoszet strategii Trumpa. „W kwietniu paliwowa posucha dotrze do Europy”

Donald Trump
Donald Trump Źródło: Newspix.pl / Zuma
Żadna irańska broń atomowa, żydowskie spiski ani sugerowana dość powszechnie bezdenna głupota amerykańskiej administracji nie tłumaczą zawiłości wojny z ajatollahami lepiej niż chęć odcięcia Chin od paliw z Zatoki Perskiej.

Wiele można powiedzieć o kryzysie amerykańskiej dominacji, ale USA ciągle dysponują najpotężniejszą i najskuteczniejszą armią świata. I właśnie robią z niej użytek w Iranie. Problem polega na tym, że militarna supremacja Waszyngtonu opiera się na surowcach, które kontroluje obecnie jego najpoważniejszy rywal, czyli Chiny. To dlatego Trump zdecydował się zaatakować Iran.

Zrobił to nie tyle z powodu irańskiej broni atomowej czy niechęci do reżimu ajatollahów, co dlatego, że w interesie amerykańskim jest wywołanie zamieszania w Zatoce Perskiej. Chodzi o uderzenie w chińskie wpływy i szlaki handlowe a przede wszystkim o odcięcie chińskiej gospodarki od dostaw paliw z Bliskiego Wschodu. To jest główny cel amerykańskiej administracji.

Żeby go osiągnąć, Amerykanom nie jest potrzebne żadne zwycięstwo z Iranem: wystarczy, że będą nękać reżim, zakręcając w ten sposób kurek z paliwami dla Chin i oferując zelżenie presji na Ormuz w zamian za uporządkowanie tematu metali ziem rzadkich. Pekin kontroluje 90 proc. ich produkcji, co oznacza, że kontroluje również tempo rozwoju nowych technologii, z którymi wiążą się imperialne ambicje wszystkich głównych globalnych graczy.

Artykuł został opublikowany w 14/2026 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.