„Powinno być 15, a mamy 7 legalnych”. Były RPO podsumowuje walkę o TK

„Powinno być 15, a mamy 7 legalnych”. Były RPO podsumowuje walkę o TK

Adam Bodnar
Adam Bodnar Źródło: Shutterstock / Alexandros Michailidis
Adam Bodnar skrytykował prezydenta za blokowanie sędziom dostępu do TK. Przyznał, że nie znajduje logiki w jego zachowaniu.

Były minister sprawiedliwości i Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w piątek 3 kwietnia pojawił się w programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News. Swoją prawniczą wiedzę wykorzystał do podsumowania kwestii sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Bodnar podsumował chaos w TK

Zagadnienie Adam Bodnar zaczął omawiać od kwestii samego składu osobowego TK. – Zgodnie z konstytucją powinno być 15 – oznajmił. – Mamy 7 legalnie wybranych sędziów, których kadencja trwa już od jakiegoś czasu – stwierdził.

– Do tego mamy 2 sędziów dublerów, którzy są kwestionowani ze względu na nieprawidłowy wybór dokonany na przestrzeni lat i także orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości i trybunału w Strasburgu – kontynuował.

– I teraz do tego mamy 6 sędziów, z czego 2 złożyło przyrzeczenie wobec prezydenta, a 4 ma status sędziów Trybunału Konstytucyjnego, tylko jeszcze nie złożyło przyrzeczenia – zauważał, odnosząc się do najnowszej decyzji Sejmu i blokujących ją działań prezydenta.

Bodnar: Prezydent nie może tworzyć sobie nowych kompetencji

– Jak rozumiem, na tym polega spór, że pan prezydent próbuje teraz manipulować, uzurpować sobie władzę. Prezydent uzurpuje i manipuluje – oceniał były RPO. – To zaprzysiężenie czy odebranie ślubowania od tych dwóch osób – trudno zrozumieć logikę, która za tym stoi. A ta logika, że kadencje wygasły tylko dwóm osobom jest nie do końca przekonująca – mówił dalej.

Były minister sprawiedliwości dziwił się prezydentowi, że wybrał z listy nowych sędziów osoby na pierwszym i piątym miejscu, a nie na przykład piątym i szóstym, albo pierwszym i drugim. W podsumowaniu zaznaczył, że ostatecznie Karol Nawrocki musi przyjąć przysięgę od wszystkich 6 sędziów.

Polityk KO oceniał też „plan B”, polegający na złożeniu ślubowania przed Zgromadzeniem Narodowym lub w Kancelarii Prezydenta, bez osobistego udziału Karola Nawrockiego. Jak wyjaśniał, z prawnego punktu widzenia prezydent nie może tworzyć sam dla siebie nowych kompetencji przez decydowanie, kto zostanie sędzią TK, a kto nie.

Czytaj też:
Poseł – prawnik zgłosił zdanie odrębne, PiS go zawiesił. „Głęboko niesprawiedliwa decyzja”
Czytaj też:
Szczepkowska uderza w Nawrockiego i PiS: To bełkot, który musi zobaczyć każdy

Źródło: Polsat News