Polska „Izraelem Europy”? Miller zaskoczony: Wytoczył pan ciężkie działa

Polska „Izraelem Europy”? Miller zaskoczony: Wytoczył pan ciężkie działa

Leszek Miller
Leszek Miller Źródło: Shutterstock / Tomasz Bidermann
Leszek Miller i Bronisław Komorowski starli się w studiu telewizyjnym o granice sojuszu Polski i USA. Padło porównanie naszego kraju do Izraela.

W sobotę 4 kwietnia Bronisław Komorowski i Leszek Miller mocno spierali się w programie „Prezydenci i Premierzy” w Polsat News. Przedmiotem sporu był wpływ Stanów Zjednoczonych na bezpieczeństwo Polski. Miller podkreślał, że USA wciąż mają wiele przewag nad Europą.

Komorowski o zasadzie ograniczonego zaufania wobec USA

Komorowski przyznał, że Stany nadal są pod wieloma względami potęgą, ale nasz kraj nie powinien podchodzić do amerykańskiej polityki bezkrytycznie i opierać na Waszyngtonie swojego bezpieczeństwa. Zwrócił uwagę na to, że USA nie chcą konkurować z Rosją, tylko próbują się z nią porozumieć.

– Co my z tego mamy? Możemy oczywiście podkulić ogon i się podpisać pod każdą decyzją, tylko niekoniecznie na tym dobrze wyjdziemy – zauważał były prezydent. – Przykładem były słynne więzienia CIA w Polsce. Po co tak działać? Natomiast to, co jest ważne, że nie należy przyspieszać wycofywania się Stanów Zjednoczonych z Europy – dodawał.

Polska Izraelem Europy? „Złudne nadzieje”

– Tak nie można działać w polityce. Złudne są nadzieje, które prezentują niektórzy politycy polscy, że Polska może stać się Izraelem Europy Wschodniej dla Stanów Zjednoczonych – stwierdził Komorowski. – Takiej możliwości nie ma. My nie mamy takiego lobby w Stanach Zjednoczonych, jakie ma Izrael – zauważał.

Miller przyznał, że jego rozmówca „wytoczył ciężkie działa”. Stwierdził jednak, że „bardzo efektowne porównania” nie mają nic wspólnego z tematem rozmowy. Przypomniał o decyzji Polski z początku XXI wieku, by razem z Amerykanami oraz NATO interweniować w Iraku.

– Prawdą jest to, że stronnictwo pana Bronisława Komorowskiego jak jeden mąż, razem z panem prezydentem, głosowało za. Także to sobie ustalmy, że razem z nami, z innymi formacjami sejmowymi, poparliście tę decyzję – mówił Miller. Jak dodawał, nie wierzy w napaść na któregokolwiek członka NATO. – Chyba, że rzeczywiście Amerykanie wyjdą z NATO, ale to jest niemożliwe – stwierdzał.

Komorowski przyznał, że Miller jest „wielkim optymistą”. Bronił się uwagą, że Polska odpowiedziała na artykuł 5. Traktatu o NATO, a nie wysyłała żołnierzy na życzenie USA. Raz jeszcze oskarżył swojego rozmówcę o zlokalizowanie tajnych więzień CIA w Polsce. – Przepraszam, ale ja nie wiem, o czym prezydent Komorowski mówi. Zupełnie nie wiem – przerwał temat Miller.

Czytaj też:
Kwaśniewski porównał Nawrockiego i Trumpa. Padły zaskakujące słowa
Czytaj też:
Polska po stronie Trumpa i Orbana. Tak prawica szuka sojuszników