Ziobro w bojowym nastroju. Skomentował spekulacje o swojej ekstradycji

Ziobro w bojowym nastroju. Skomentował spekulacje o swojej ekstradycji

Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro Źródło: X / Suwerenna Polska
Zbigniew Ziobro po zmianie władzy na Węgrzech może wkrótce wrócić do ojczyzny. We wtorek 14 kwietnia zapewniał, że zamierza nadal walczyć z Donaldem Tuskiem.

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, podobnie jak Marcin Romanowski, ukrywał się na Węgrzech przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W miniony weekend Viktor Orban i jego Fidesz stracili jednak władzę, a polscy politycy swój parasol ochronny.

Ekstradycja Ziobry? Polityk komentuje

Już w poniedziałek 13 kwietnia triumfujący Peter Magyar podkreślał, że jego kraj nie będzie „wysypiskiem dla przestępców, poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”. Dopytywany konkretnie o Ziobrę i Romanowskiego, zapewniał, że „nie pozostaną długo” na Węgrzech.

Lider partii TISZA już w trakcie kampanii wyborczej zaznaczał, że będzie dążył do ekstradycji polityków PiS, którzy otrzymali azyl polityczny na Węgrzech. Twierdził, że jest to sprawiedliwe podejście i wyraził nadzieję, że tak samo inne kraje europejskie będą zwracać węgierskich przestępców w ten sam sposób, tak jak przewidują to zasady współpracy w ramach UE oraz prawo międzynarodowe.

We wtorek 14 kwietnia telewizja Polsat News zapytała Zbigniewa Ziobro, czy w związku z wyborczą porażką Orbana, jest on już spakowany i gotowy na powrót do Polski. – Jestem zawsze gotowy do toczenia bitwy o prawdę – odparł poseł PiS. Zapewnił, że będzie walczył z premierem Donaldem Tuskiem, „gdziekolwiek się znajdzie”.

Ziobro: Będę walczył

– Jeśli znajdę się w Polsce, jeśli nawet Donald Tusk okaże się tym samcem alfa, o czym marzy i będzie chciał wykorzystywać moją osobę do swoich politycznych gierek, by odwracać uwagę od dramatów Polaków w służbie zdrowia, od dramatycznego zadłużenia polskiego państwa, to i tak zapewniam państwa, że będę walczył, nawet będąc zamknięty w areszcie – mówił.

Mimo buńczucznych słów, Ziobro zamierza mimo wszystko podjąć próbę pozostania na Węgrzech. Stwierdził, że procedury prawne są wiążące dla przyszłego premiera i wyraził nadzieję na polityczną odporność węgierskiego systemu.

– Ale oczywiście będę analizował tę sytuację, bo jakby się okazało, że tu też jest w sądach Iustitia, bo czegoś nie wiem, no to będę musiał oczywiście wszystko to rozważyć – dodał. Pytany o ewentualną ucieczkę do Stanów Zjednoczonych, nie wykluczył takiej możliwości.

Czytaj też:
Były mąż Marty Kaczyńskiej zatrzymany. „Szereg wielomilionowych oszustw”
Czytaj też:
Na jaką prawicę nie ma miejsca w Europie? Poseł PiS jednoznacznie o błędzie Orbana